Witaj ! Anonimowy

[125p] zmęczona pomarańcza - długa historia

[125p] zmęczona pomarańcza - długa historia

Postprzez jacekes » 11 mar 2012, o 20:33

Ta historia będzie długa, bo zaczęła się dawno. Siłą rzeczy będzie w odcinkach.

Obrazek

Fajny, nie?

Z fabryki wyszedł w lutym 1980 roku, nie mam żadnych dokumentów od niego z tamtych czasów. Oczywiście wyglądał wtedy inaczej. Był zielony groszkowy L-76, miał brązową skajową tapicerkę, brązowy dywan. Miał i ma nadal silnik 115C, jeden i ten sam zresztą.
Moi rodzice kupili go w połowie 1993 roku od syna pierwszego właściciela. Już wtedy był pomarańczowy, ale ciemniejszy, niż na załączonym zdjęciu. Był po sporym remoncie nadwozia, podłoga i podłużnice były połatane, wizualnie był odmłodzony - brak listew drzwiowych, progowych, kierunki w przednich błotnikach, brak dołka w tylnej klapie. Po jakimś czasie, chyba w 1995 roku dostał nowy lakier, powiedzmy, że to ten, który widać na zdjęciu.
Nie mam pojęcia, ile miał wtedy przebiegu, licznik pokazywał o ile dobrze pamiętam coś około 90000 km, ale wydaje mi się, że fiat był znacznie bardziej zużyty.
Avatar użytkownika
jacekes
Forumowicz
 
Posty: 1137
Dołączył(a): 10 mar 2012, o 21:46
Lokalizacja: Poznań

Re: [125p] zmęczona pomarańcza - długa historia

Postprzez Red West_77 » 11 mar 2012, o 20:59

witam kolegę morelowego. Jakieś plany?
Avatar użytkownika
Red West_77
Forumowicz
 
Posty: 2379
Dołączył(a): 26 lut 2012, o 12:03
Lokalizacja: Wrocław/Oleśnica

Re: [125p] zmęczona pomarańcza - długa historia

Postprzez Popielaty » 11 mar 2012, o 21:10

Jacek pisałeś kiedyś że będziesz mu robił remont blacharski. Kiedy przewidujesz? :D Kolorek przywrócisz fabryczny? Wiem też, że walczyłeś z różnymi modami w swoim Fiacie. Wszystkie usunąłeś, czy (np. moduł) zostawiłeś? Kusi mnie żeby go zobaczyć na żywo :D
Avatar użytkownika
Popielaty
Forumowicz
 
Posty: 2010
Dołączył(a): 21 lut 2012, o 23:20
Lokalizacja: Śrem
Ranga: Pogromca mitów

Re: [125p] zmęczona pomarańcza - długa historia

Postprzez jacekes » 11 mar 2012, o 21:35

Spokojnie, wszystko po kolei. Żeby można było walczyć z modyfikacjami, najpierw trzeba namodyfikować. Plany owszem, jakieś się zdarzają.

Jedziemy dalej?
Obrazek

Zdaje się, że zimą 1999 roku fiat wylądował czołowo na drzewie. Miał iść na złom, bo w salonach daewoo-fso akurat była zniżka za złomowanie starego auta. Ale nie poszedł. Został pospawany elektryczna spawarką z rzemieślniczych elementów przez wiecznie pijanego Cześka. Przez tego samego Cześka został częściowo polakierowany. W zasadzie nie wiem, co gorsze.
Przejąłem fiata od rodziców w 2002 roku. To były takie czasy, że fiata powszechnie kupowało się za flaszkę na co drugiej wsi, ale i tak trzeba było mieć źle w głowie, żeby to robić. Nikt nie myślał o klasykach, monte carlo historiuqe, legendach PGRu. Ludzie się śmiali i mówili, że to komuna i że na złom, nie to co teraz, że każdy Czesiek wspomina, ile to takich zajeździł jak był młody, i jakie to wspaniałe auto, bo był młody.
Mi się też nie podobało - luz w kierownicy, słabe heble, brak przyspieszenia, radio ze starym UKFem i bez kaset. Żenada.
Avatar użytkownika
jacekes
Forumowicz
 
Posty: 1137
Dołączył(a): 10 mar 2012, o 21:46
Lokalizacja: Poznań

Re: [125p] zmęczona pomarańcza - długa historia

Postprzez narkee » 11 mar 2012, o 21:40

Chłopie, pokaż z bliska tą konsolę bo nie dowierzam jaki odlot ;)
Obecnie:
http://facebook.com/bmwe30gdynia

Ex:
Popiół - Polski Fiat 125p 1975
Aniou - Polski Fiat 125p 1975
Diabeu - Polski Fiat 125p 1981
Władysław - Polonez 1.5 SLE 1989
Generał Pe - FSO 125p 1990
Gnida - Polonez Caro Plus 1997 MR89
Avatar użytkownika
narkee
Forumowicz
 
Posty: 1484
Dołączył(a): 25 lut 2012, o 20:34
Lokalizacja: gdynia

Re: [125p] zmęczona pomarańcza - długa historia

Postprzez jacekes » 11 mar 2012, o 22:36

Konsolę? Proszę bardzo:
Obrazek
Odlot niebardzo, żaden z włączników nie włączał odlatywania.

Żenada żenadą, ale czymś było trzeba jeździć. Nad morze było można pojechać, zawsze to lepiej samochodem, niz rowerem. Luz na kierownicy da się wyregulować trochę, dobre hamulce przy dynamice wydmy wędrownej się nie przydają, a radio da się zamontować. No i tu się zaczęło. Uświadomiłem sobie, że mogę to żenujące auto ulepszyć, poprawić. No i tak... Przez lata mniej więcej 2003-2009 miałem we fiacie:
- okrągłe zegary z 1.5 ME, przez pewien czas nawet z białymi tarczami, do tego woltomierz, amperomierz i wskaźnik ciśnienia oleju, wszystko podświetlane zielonymi diodami
- wakuometr
- kilka różnych radioodtwarzaczy kasetowych, wszystkie z demobilu, instalację na 4 głośniki, też z demobilu
- halogeny z przodu, są zresztą nadal, ale w sumie nigdy ich nie używałem
- przeciwmgielną z tyłu
- oświetlenie komory silnika
- centralny zamek na pilota
- otwieranie tylnej klapy siłownikiem wyzwalanym przełącznikiem wbudowanym w klosz lewego kierunkowskazu
- dodatkowe czujniki wycieku płynu hamulcowego
- zbiornik na płyn do spryskiwaczy z łady
- napędzane hydraulicznie wycieraczki reflektorów
- 3 pompki do spryskiwaczy napędzające te wycieraczki
- różne moduły elektroniczne mające na celu poprawić pracę zapłonu stykowego, kilka robionych własnoręcznie i dwa z Unitry
- widoczną na powyższym zdjęciu odlotową konsolę z 6 dodatkowymi włącznikami i zegarkiem
- żaluzję przedniej chłodnicy
- i jeszcze pewnie parę innych wspaniałych usprawnień.
Myślę, że mogę powiedzieć, że mam dzięki temu wszystkiemu pewne doświadczenie w modyfikowaniu fiata. I nadal nie wiem, czy nie lepiej byłoby, gdyby poszedł na złom w 1999.
Avatar użytkownika
jacekes
Forumowicz
 
Posty: 1137
Dołączył(a): 10 mar 2012, o 21:46
Lokalizacja: Poznań

Re: [125p] zmęczona pomarańcza - długa historia

Postprzez Marcin125p » 11 mar 2012, o 23:59

Tak. To jest historia o prawdziwym samochodzie, który wiódł prawdziwe życie, a nie dziadkowozie z przebiegiem 98000 w 31lat.
Jacek, z ekonomicznego punktu widzenia wiadomo że lepiej było tego Fiata w 1999 zezłomować, ale teraz to już raczej niemożliwe. Jak zapewne wszyscy wiedzą, głoszę pogląd że kto inwestuje choć 100PLN we Fiata, nie mówiąc o normalnych pieniądzach, musi być normalny inaczej. Jest nas tu zdecydowana większość.
125p...ociech
Żeby życie miało smaczek, raz maluszek, raz kanciaczek :)
forum fiata 125p fiat 125p forum fso 125p forum duży fiat
Avatar użytkownika
Marcin125p
Moderator, Założyciel Stowarzyszenia Klub125p
 
Posty: 4479
Dołączył(a): 22 lut 2012, o 01:04
Lokalizacja: Żukowo
Ranga: ORMO

Re: [125p] zmęczona pomarańcza - długa historia

Postprzez Wujo » 12 mar 2012, o 00:04

czyli prawie wszyscy nienormalni :mrgreen:
Avatar użytkownika
Wujo
Forumowicz
 
Posty: 695
Dołączył(a): 21 lut 2012, o 23:20
Lokalizacja: Knurów

Re: [125p] zmęczona pomarańcza - długa historia

Postprzez jacekes » 12 mar 2012, o 23:17

Otóż, drogi Marcinie Alkoholarzu, pozwolę sobie się nie zgodzić z Tobą. Teraz posiadanie fiata i ładowanie weń jest na topie, zaraz po ajfonie, samsungu galaxy i pustym kubku ze starbucksa. Fiatami lansują się kolekcjonerzy, aktorzy, parlamentarzyści. Są relacje i reportaże w mediach, legendy PGRu z Miękkimkciukiem, slajdszoły na jutubie. Kiedyś tak nie było.

Obrazek

Kiedyś. Kiedyś mój fiat był wszystkomający, prawie jak fiat Kłyska1. Na szczęście w pewnym momencie zauważyłem, że wszystkie te modyfikacje niczemu nie służą. Dodatkowe wskaźniki i tak ciągle pokazywały, że wszystko jest ok. Wakuometr posłużył do nauki ekonomicznej jazdy. No ale już się nauczyłem, więc po co mi on? Kaset do odtwarzacza nie chciało mi się nagrywać ciągle nowych. Halogenów zgodnie z przeznaczeniem używałem może raz. No ale one akurat zostały. Przeciwmgielnej tylnej nie używałem nigdy, wycieraczek reflektorów też nie. Centralny zamek zadziwiał przypadkowych Cześków, ale w końcu zaczął się psuć. Elektroniczne moduły zapłonu głównie się psuły w trasie w deszczu. Żaluzja chłodnicy przestała mieć sens, kiedy przestałem używać fiata zimą.
Avatar użytkownika
jacekes
Forumowicz
 
Posty: 1137
Dołączył(a): 10 mar 2012, o 21:46
Lokalizacja: Poznań

Re: [125p] zmęczona pomarańcza - długa historia

Postprzez Marcin125p » 12 mar 2012, o 23:25

Jacku, o lansie jakoś nie pomyślałem i nie wydaje mi się że Ty o nim myślisz ;)
Poka wycieraki światełek.
125p...ociech
Żeby życie miało smaczek, raz maluszek, raz kanciaczek :)
forum fiata 125p fiat 125p forum fso 125p forum duży fiat
Avatar użytkownika
Marcin125p
Moderator, Założyciel Stowarzyszenia Klub125p
 
Posty: 4479
Dołączył(a): 22 lut 2012, o 01:04
Lokalizacja: Żukowo
Ranga: ORMO

Następna strona

Powrót do NASZE AUTA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości