Witaj ! Anonimowy

OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez OLO » 9 mar 2017, o 10:13

Odc. 7 W domu.

Po nowym roku rozluźniła mi się sytuacja garażowo-logistyczna. Wynająłem garaż od sąsiada z naprzeciwka i wstawiłem tam żółte kombi. Powynosiłem pudła z świątecznymi różnościami, pousuwałem meble zalegające dotychczas w garażu. Wreszcie mam wolny garaż i kanał. Porobiłem wreszcie kilka drobiazgów pod spodem w rodzinnych dupowozach.

Zamówiłem lawetę i przywiozłem Polda pod dom. Bidnie się prezentuje.
Obrazek

Jak wiadomo samochód ma cieszyć oko – czyli dziś prace mechaniczne ustąpią na rzecz wizualnej drobnicy.

Porządne koło robi robotę. Założyłem posiadane motylki z fiata 132. 5.5x14” et25. Czyli szersze o pół cala i jeszcze o 4 mm wysunięte na zewnątrz. Docelowo chcę zapakować 185/65R14. Ładnie by siadły na tą felgę. Opony – na razie jakie były założone - 165/65R14. Widać że od ostatniego odświeżania felg minęło już sporo czasu. Ranty dostały

Postawiłem samochód na dystansach. Przód 15mm, tył 25mm na stronę. Przykręcane długimi śrubami. Moje dystanse mają nowo-fiatowską, mniejszą o 0,5mm średnicę. Dlatego ostateczne centrowanie robiłem poprzez delikatne i równomierne dokręcanie śrub i jednoczesne obracanie koła – tak aby pozycja felgi ustaliła się na śrubach. Musze wykombinować jakiś cienkościenny pierścień centrujący.
W sumie dobrze że montowałem koła pod domem (z dostępem do własnych narzędzi), bo dwa gwinty w tylnej piaście wymagały skorygowania zarysu gwintownikiem. Długa śruba prowadzona w otworze dystansu nie mogła trafić w gwint.

Uruchomiłem heble. Wymieniłem na nowy przewód elastyczny PT. Stary faktycznie jest niedrożny. Zalałem DOT4. Odpowietrzyłem układ.
Na nieprzepuszczających kołach i ze zrobionymi zaciskami da się go przepychać jedną ręką.

Poskładałem przód. Przykręciłem seryjne mocowania halogenów i same halogeny. Nie dostałem ich z samochodem, ale na szczęście miałem dwie metalowe sztuki w b. ładnym stanie na półce w garażu. Chromowane ramki optycznie je jeszcze powiększają i fajnie rozjaśniają dół/przód samochodu. Podobnie tablica rejestracyjna. Przód nabrał proporcji pod względem wizualnym, nie ma takiego „ryja”.

Przykręciłem spoiler pod zderzak. Jak już wspomniałem miałem nówkę sztukę w swoich zasobach. Montaż w istniejące otwory to pikuś. Ale przy tej glebie z przodu nawiercę nowe otwory i zamontuję go jeszcze wyżej – bliżej halogenów. A i tak będę musiał bardzo uważać żeby nie urwać na pierwszym lepszym krawężniku. Może zrobię dodatkowe wypórki od dołu żeby w razie np. progu zwalniającego samochód nie wziął spoilera pod siebie tylko odchylił trochę do góry? Zobaczy się w eksploatacji. Podejrzewam że nie raz będę naprawiał mocowania spoilera. Tak czy inaczej na takim zawiasie to nie jest samochód na wyjazdy działkowo-off roadowe, tylko do lansu na miejskich bulwarach.

Na koniec samochód został umyty. Mokry lakier wygląda dużo lepiej. Widać, że bez polerowania się nie obejdzie.
Przód:
Obrazek
Tył:
Obrazek
Mordka :)
Obrazek

Fura z małymi dodatkami nabrała rasowego wyglądu.
Wturlałem polda do opróżnionego ostatecznie przydomowego garażu. Nareszcie mogę sobie grzebać o dowolnych porach i schodzić tam nawet na kwadrans.
Avatar użytkownika
OLO
Forumowicz
 
Posty: 1198
Dołączył(a): 31 mar 2012, o 22:03
Lokalizacja: Warszawa

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez mardom89 » 9 mar 2017, o 13:28

Nie pasują mu te motylki, sprzedalbys je mnie :D
FSO Polonez C 83' L54 1500OHV"Władek"
Niewiadów N126e 84'
FSO 125p 88' L87 1.6 GSi "Kulfon"
FSO Polonez ATU 98' 74e 1.6 GSi"Sylweriusz"
forum fiat 125p forum fso 125p klub 125p
Avatar użytkownika
mardom89
Moderator, Założyciel Stowarzyszenia Klub125p
 
Posty: 3553
Dołączył(a): 25 lut 2012, o 16:24
Lokalizacja: Warszawa

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez OLO » 15 mar 2017, o 10:43

Odc. 8 Elektryka

Zacząłem od porządków w elektryce. Poukładałem ostatecznie (unikając splątań) i poprzypinałem wiązki w komorze silnika. Przykręciłem pomalowane na czarno (w caro był ocynk) metalowo-gumowe przelotki ściany grodziowej. Podpiąłem kostki do reflektorów, przykręciłem masy w komorze silnika. Przykręciłem minusową klemę, plusowe przewody zabezpieczyłem przed zwarciem i włożyłem aku.

Popstrykałem wszystkim czym się da. Odezwały się tylko dwie lampki podświetlenia gałek nagrzewnicy. Pierwsza jaskółka. Pozycje na zewnątrz to jakaś choinka z kierunkowskazami. Po podłączeniu mas tylnej wiązki pozycje się pojawiły. Ale poza nimi nic. Dziwne… Uzupełniłem brakujące bezpieczniki. Ciągle nic.
Racja! Podłączyłem zapomniane zasilanie stacyjki (na wspólnej śrubie na alternatorze). Pojawiło się jedno światło mijania. Po oczyszczeniu i nasmarowaniu styków w kostce także drugie. Poldek budzi się do życia niczym Christine  Drogowe, szyba i halogeny odpaliły dopiero po wymianie zardzewiałych przekaźników i reanimacji zapleśniałych kostek (descz nei zrobił im najlepiej) Wiatrak, wycieraczka przód, stopy i wsteczne od strzała. Uzupełniłem brakujące żaróweczki w zestawie wskaźników. Zwierane wskaźniki/kontrolki działają prawidłowo. Okazało się że przewody na baku podłączyłem bez pomyłki. Mało a cieszy.
Będę musiał wyciągnąć przednie pozycjo-kierunki i solidnie oczyścić. Prąd dochodzi do kostki, ale czy lampa zaswieci jest loterią. Może oddam je do pochromowania.

W dalszym ciągu nie działają kierunki i awaryjne. Coś tam próbuje pyknąć w przerywaczu, ale bez skutku. Do uruchomienia przerywana praca wycieraczek, tylna wycieraczka i sprawdzenie szyby ogrzewanej.

Wyciągnąłem schemat do wąskiego poldka i książkę o elektryce samochodów FIAT. Na podstawie obu pozycji rozpisałem sobie schemat połączenia przednich wycieraczek i zacząłem dochodzić po kolei jak to powinno działać i dlaczego aktualnie nie chce.
Generalnie jest to działo dwóch największych projektantów na świece, czyli wymysł kurwy i szatana. Bo o ile na ciągłej pracy prąd dochodzi w miarę bezpośrednio na silniczek (pająk-przełącznikTrybu-silnik), to na przerywanej przechodzi drogę w stylu: pająk-przełącznik-krańcówka silnika-programator-silnik. Po przebyciu takiej drogi impuls startujący silniczek ma napięcie ok 6-8V (przy 12V na aku). Na 100% obok silniczka zagoszczą dwa przekaźniki zasilające szczotki 1 i 2 biegu silnika
Spędziłem nad tym ponad pół godziny sprawdzając próbówką napięcia w różnych miejscach. Wreszcie jak przeliczyłem przewody dochodzące do przełącznika trybu to okazało się że brakuje tam jednego. Brązowy wysunął się z kostki i dyndał gdzieś w gąszczu wiązki. Programator jak każde urządzanie elektryczne działa lepiej jak mu się podłączy zasilanie.

Kierunki i awaryjne naprawiły się same. Kiedy szukałem gdzie znika mi napięcie z przednich halogenów poruszyłem jednym z bezpieczników. Okazało się że wąskie caro ma wyłączny bezpiecznik do halogenów, a wcześniejsze poldki mają tam dodatkowo podpięte obwody „przed stacyjką”. Czyli właśnie wspólny przerywacz kierunków/awarii. Różnica wyjaśniła się dopiero jak porównałem opisy bezpieczników z instrukcji obsługi i książki Morawskiego.

Po oczyszczeniu zapleśniałego gniazda i wymianie na nowy bezpiecznika wszystko działa. Musze wziąć Dremelka z miękką szczotką i doczyścić gniazda wszystkich bezpieczników. Wsuwkom z tyłu też przyda się kontrola.
Avatar użytkownika
OLO
Forumowicz
 
Posty: 1198
Dołączył(a): 31 mar 2012, o 22:03
Lokalizacja: Warszawa

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez jureczek » 19 mar 2017, o 13:21

Przygotuj sie na wymianę konektorów. u mnie przy czyszczeniu (87') 5 z nich sie pokruszyło
Avatar użytkownika
jureczek
Forumowicz
 
Posty: 182
Dołączył(a): 26 lut 2012, o 13:57
Lokalizacja: Kraków

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez OLO » 19 mar 2017, o 22:27

Odc 9 c.d. elektryki - szafa

Idąc za ciosem zrobiłem małe poprawki w osprzęcie elektrycznym. Znajdź 3 szczegóły, którymi szafa różni się od seryjnej :)
Obrazek
Bystrzochy znalazły w mgnieniu oka :)

Zrobiłem kilka modyfikacji oraz usunąłem to, co mnie w tych wskaźnikach irytowało.

Założyłem woltomierz z Lublina 1. Pasuje praktycznie P&P. Przykręca się go w miejsce zegarka. Trzeba zrobić wycięcie w ramce wskaźników na mechanizm woltomierza. Zasilanie podałem z pinu zasilania sąsiedniego wskaźnika. Jeśli w wyniku zabaw z przekaźnikami redukującymi spadki napięcia znajdę miejsce z bardziej stabilnym napięciem to zmodyfikuję zasilanie woltomierza i puszcze je z zewnątrz. Woltomierz nie ma szpilek, tylko trzeba użyć śrub. Ale to drobiazg.
Obrazek
Obrazek

Przy okazji usunąłem łukowate przesłonięcie kontrolek. W pierwszej wersji chciałem to całkowice wyciąć i dorobić „prosty sufit” w kontrolkach, ale ostatecznie rozgrzewając lutownicą plastik wygiąłem go jak chciałem. Od strony woltomierza jest łuk (musi wejść płytka drukowana) a potem „sufit” prostuje się i przy filtrach kontrolek jest już płaski. Początkowo zacząłem usuwać wygięcie na całej długości, ale na szczęście przymierzyłem woltomierz (skończyło się lekkim przyszlifowaniem płytki) Ogólnie robota na 5 minut jak się złapie wprawę. Należy rozgrzewać równomiernie plastik - żeby dawał się formować, ale jeszcze nie nadtapiał. Trzeba szczególnie uważać na prostokątne gniazda filtrów kontrolek – muszą pasować idealnie. Łatwo jest zdeformować je podczas wyginania lub jak widać na fotkach pokaleczyć grotem lutownicy miejsce obsadzenia. Na koniec osłabione miejsca gdzie było za cienko i mogło prześwitywać światło wyrównałem czarnym klejem z pistoletu. Drugi raz zrobiłbym to na pewno ładniej.
Obrazek
Obrazek

Przerobiłem kontrolkę tylnych pmg na kontrolkę przednich. Zmieniłem filtr na zielony. Zastanawialem się jak odwrócić ideogram na prawidłowy, ale kontrolka jest tak jednoznaczna, ze nie widzę sensu. Filtr wziąłem z kierunków z innej szafy. Zastanawia mnie dlaczego inne są kolory filtrów w kontrolce kierunków i pozycyjnych. Kierunki maja żywszy „trawiasty”, a pozycje ciemniejszą zieleń. Też tak macie w swoich poldkach?

Zasilanie kontrolki dałem z przełącznika halogenów (tor od zasilania tylnych pmg – więc już po bezpieczniku).
Tylne przeciwmgielne mają kontrolkę we własnym włączniku (włącznik jest za bezpiecznikiem, więc zrobiłem po prostu zworę na dwóch pinach).

Tak się kolorowiej zrobiło:
Obrazek
Avatar użytkownika
OLO
Forumowicz
 
Posty: 1198
Dołączył(a): 31 mar 2012, o 22:03
Lokalizacja: Warszawa

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez Mlody_ndm » 19 mar 2017, o 22:50

Patent z woltomierzem jest fajny, sam się zastanawiam czy do mojego Borka go nie zaszczepić zwłaszcza że zegarek wyzionął ducha. Zastanawiam się tylko czy nie lepiej byłoby prąd do niego podciągnąć np. bezpośrednio z aku.
Sprzęty:
'81 Polski Fiat 125p L79 WPT 1313 Edyszyn
'83 Polonez 1.5 L54
'91 Żul A11B
'99 Plusz 1.6GLI
Obrazek
forum fiata 125p fiat 125p fso 125p forum duży fiat
Avatar użytkownika
Mlody_ndm
Moderator, Założyciel Stowarzyszenia Klub125p
 
Posty: 2560
Dołączył(a): 26 lut 2012, o 11:34
Lokalizacja: Zakroczym
Ranga: Zbiera złom

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez Lampart » 20 mar 2017, o 09:52

Olo świetny patent z modyfikacją licznika.
A zegarek? szczęśliwi czasu nie liczą.
Masz gdzieś fotkę swojego licznika z Żółtego kombi?
STOP forumowym napinaczom
Avatar użytkownika
Lampart
Forumowicz
 
Posty: 1723
Dołączył(a): 5 mar 2012, o 17:41
Lokalizacja: warszawa/legionowo

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez OLO » 20 mar 2017, o 12:24

Bałbym się wyładowywania akumulatora.
A deskę z kombi musze wkleić w wątek. Ostatnio to zaniedbałem.
Avatar użytkownika
OLO
Forumowicz
 
Posty: 1198
Dołączył(a): 31 mar 2012, o 22:03
Lokalizacja: Warszawa

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez OLO » 30 maja 2017, o 10:57

Odcinek 10 – Przygotowanie komory

Poldek czeka stabilnie. Czołówka listy priorytetów dynamicznie się zmienia, więc jeszcze trochę. Główne siły idą na remont domu i jeżdżące sprzęty.

Ale żeby nie było, że całkowicie nic się nie dzieje.
Ogarnąłem częściowo komorę silnika. Ściana grodziowa ma ładnie dopasowana i przyklejoną matę wygłuszającą. Założyłem matę GMS – pianka 10mm z wytrzymałym alu pokryciem. Jest elastyczna i da się naciągnąć na nierównościach komory. Butyl pójdzie od wewnątrz. Przy okazji starałem się uzupełnić wszystkie przelotki i uszczelnić otwory, którymi hałas może przedostawać się do wnętrza. Garść fotexów

Szablony wstępny i ostateczny:
Obrazek
Przycięta mata:
Obrazek

Warto dodawać jakieś 15mm na bokach przy wycinaniu. Nie będzie płaczu, że się zrobił margines. Pan Murphy czuwa! Brakujący trójkąt widoczny z lewej strony zdjęcia wynika z szerokości maty = 1 metr. Można go z powodzeniem dorobić ze ścinków.
Kawałek wycięty na wsporniki silnika wycieraczki trafił zgodnie z oczekiwaniami pod spód. Sztuką było odkleić papier zabezpieczający i włożyć go pod wspornik. A może było na odwrót?

Generalnie klejeniu maty (szczególnie przy dużych powierzchniach) warto odklejać papier częściowo i przyklejać etapami. ZTCP najpierw kleiłem środek, potem jeden, drugi bok. Na początku się trzeba przyłożyć, bo jak się krzywo zacznie to umarł w butach. Klej trzyma jak spaw. A żal rozrywać piankę.

Na linki, śruby otwory można przebić śrubokrętem, na węże i większe otwory wycinać. Ostry i wąski nóż jest nieodzowny żeby zrobić to estetycznie. Wypuściłem spod maty mocowania do przewodu hamulcowego i łapki mocujące oryginalną matę. Staram się, aby wyglądało to jak fabryka a nie jak rzeźba (choć w przypadku FSO mamy do czynienia z fabryczną rzeźbą)
Zostały uszczelnione i zamocowane wiązki w grodzi.

Ściana przed
Obrazek

Ściana po
Obrazek Obrazek

Prawy narożnik. Widać tam pod spodem otwór, który też warto zakleić. (najpierw butylem)
Obrazek Obrazek

Lewy narożnik
Obrazek Obrazek

Przykleiłem dodatkową piankową uszczelkę na chwyt powietrza.
Przy okazji wpadłem na pomysł – gdyby usunąć klapkę znad nagrzewnicy i zamontować klapkę na zawiasach na górze tej trójkątnej komory, to po odpowiednim wycięciu ścianek i uszczelnieniu można by było zrobić obieg wewnętrzny. Musze zrobić prototyp.
Obrazek

Na deser odświeżone serwo, wspornik i pompa. Na fotkach widać wspornik usztywniający do chodzącej na boki pompy hamulcowej.
Obrazek Obrazek Obrazek

Pozostało mi pomalowanie podłużnicy pod pompą hamulcową, założenie okrągłych zaślepek na dole podłużnic, spięcie ostateczne wiązek. Właściwie komora czeka na silnik. Opisywane wcześniej serducho i wspoma pójdą jednak do 125p kombi. Do polda włożyłbym cokolwiek (nawet 115C) żeby tylko zaczął się poruszać.
Avatar użytkownika
OLO
Forumowicz
 
Posty: 1198
Dołączył(a): 31 mar 2012, o 22:03
Lokalizacja: Warszawa

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez Lampart » 30 maja 2017, o 12:17

No Olo gratuluję zacięcie. Z ogromną przyjemnością czyta się Twoje posty. Już coraz bliżej bliżej....słuchaj nie zrobił byś mi (oczywiście odplatnie) takiego wspornika na pompę hamulcowa? Ja nie mam takiej możliwości
STOP forumowym napinaczom
Avatar użytkownika
Lampart
Forumowicz
 
Posty: 1723
Dołączył(a): 5 mar 2012, o 17:41
Lokalizacja: warszawa/legionowo

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do NASZE INNE KULTOWE POJAZDY

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość