Witaj ! Anonimowy

OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez Mlody_ndm » 12 lut 2017, o 16:21

No no, witam w klubie posiadaczy zestawu 125p+Polonez.
Miałem kiedyś przejściówkę tylko z borkodupą i bardzo miło ją wspominam mimo że była potwornie zamulona a klawiatura klepotała w niej masakrycznie:
Obrazek
Obrazek

Podziwiam za odwagę przy zakupie samochodu w pudełkach. To przypał jest bo zawsze się okazuje że kompletny kompletny a czegoś nie ma :)
Powodzenia w przywracaniu do żywych.
Sprzęty:
'81 Polski Fiat 125p L79 WPT 1313 Edyszyn
'83 Polonez 1.5 L54
'91 Żul A11B
'99 Plusz 1.6GLI
Obrazek
forum fiata 125p fiat 125p fso 125p forum duży fiat
Avatar użytkownika
Mlody_ndm
Moderator, Założyciel Stowarzyszenia Klub125p
 
Posty: 2530
Dołączył(a): 26 lut 2012, o 11:34
Lokalizacja: Zakroczym
Ranga: Zbiera złom

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez jacekes » 12 lut 2017, o 16:25

Mlody_ndm napisał(a):przejściówkę tylko z borkodupą

Akwarium miałeś!
Avatar użytkownika
jacekes
Forumowicz
 
Posty: 1179
Dołączył(a): 10 mar 2012, o 21:46
Lokalizacja: Poznań

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez kicia » 13 lut 2017, o 06:48

jacekes napisał(a):
Mlody_ndm napisał(a):przejściówkę tylko z borkodupą

Akwarium miałeś!


Nie wymagaj za dużo od handlarza, nie ogarnia, co miał, a co mu się marzy ;-)
1974 Polski Fiat 125p 1500

Ex:
1989 Polonez 1.5 już nie Srebrzysty viewtopic.php?f=64&t=5731
1990 Polonez 1.5 Alize

forum fiata 125p fiat 125p forum fso 125p forum duży fiat
Avatar użytkownika
kicia
Moderator, Założyciel Stowarzyszenia Klub125p
 
Posty: 1102
Dołączył(a): 27 lut 2012, o 09:28
Lokalizacja: Warszawa

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez OLO » 13 lut 2017, o 11:43

Co do ew. "braków w pudełkach", to się nie bałem. Wiem co mam pokitrane po garażach i do kogo mogę uderzać w razie czego :)

Czas na kolejny odcinek
Odc. 5 Przygotowania części

Układ hamulcowy nie był mocną stroną tego egzemplarza. Chłopaki w warsztacie żeby móc przepychać samochód musieli wyjąć gruzowate tylne zaciski. Nie było sensu walczyć z zardzewiałymi stojącymi tłoczkami. Tym bardziej jak się później okazało gumki przeciwkurzowe były pozakładane na odwrót.
Wyciągnąłem więc z pudła p.t. Hamulce komplet zacisków na przód i tył. Wszystkie zostały następnie wyczyszczone i nasmarowane, założyłem nowe gumki, przeszlifowałem miejsca na ślizgi. Tu ciekawostka. Po raz pierwszy miałem zamontować fabrycznie nowy zacisk. Wtedy to odkryłem że gniazdo pancerza linki ręcznego w zacisku powinno się swobodnie kręcić. Próba rozruszania elementu w drugim używanym zakończyła się jego ukręceniem. Lipa bo o ile lewych mam nadmiar to prawy miałem tylko jeden. Pozostało rozwiercenie ogryzka i montaż pozyskanego ze złomu sprawnego mocowania. Udało się ostatecznie bez większych strat. Obie obsady zostały tak nasmarowane że wytrzymają pobyt w morzu.

Reszta kluczowych elementów układu hamulcowego czyli „jak nowa” pompa, wspornik usztywniający pompę i linka ręcznego też się znalazły w czeluściach garażu.

Jako serducho dla poloneza w garażowym totolotku został wylosowany poabimexowy OHV 1.6. Sam silnik ma ok 90 kkm przelotu, mierzone przed demontażem ciśnienie miał na wszystkich garach po ok 11 atm. Czysty w środku – wygląda obiecująco.

Pierwotnie silnik miał iść do 125p kombi, ale sytuacja nieco się zmieniła. Już w lecie zacząłem przygotowywać silnik do inspekcji. Pozatykałem wszystkie otwory w silniku a następnie powiesiłem go na drzewie. Żeby nie zaświnić sobie trawnika postawiłem pod nim taczkę. Najpierw odskrobałem olejowe błoto, potem umyłem go ropą i pędzlem. Cały syf mogłem wygodnie wybrać z taczki i zutylizować. Następnie w robocie była chemia do czyszczenia i myjka ciśnieniowa. I znów tłusta breja która zebrała się w taczce została zlana bo bańki. Przez kolejne pół roku silnik zdążył wyschnąć w garażu. W międzyczasie zgromadziłem potrzebne części.
Z racji ciągłego braku czasu musiałem zlecić robotę na zewnątrz, komuś zaufanemu. Przygotowane OHV zawiozłem do Tomka. Zrobił kawał dobrej, solidnej roboty. Wymienione wszystkie panewki i półpierścienie na nominały (stare miały normalne eksploatacyjne ślady wytarcia), wymienione uszczelniacze wałów, pompa wody, paski, założona obudowa rozrządu z GLE. Zrobiony szlif klawiatury. Silnik i miska zostały odmalowane. Klasyczny Hammerite. Kolory: czerwony blok, czarny osprzęt, srebrne aluminium.
Obrazek
Obrazek

Do kompletu wygrzebałem nowy alternator 44A, ładny rozrusznik, aparat zapłonowy 4498, komplet osłon blaszanych, rurek, śrub mocujących silnik. Mam ładny poprawiony kiedyś gaźnik z caro 1.6, kolektor ssący od 115C, wydechowy GSI. Zakupiłem bandaż do owinięcia kolektora. Wydech będzie na pełnym przelocie – 1Caro, 2Caro, 3std. Ciekaw jestem czy ostatni tłumik, który dostałem z samochodem będzie gwizdał. Wierzę w swoje szczęście ;)
Tutaj wychodzi na dobre moja mania gromadzenia w jednym miejscu specyficznych śrub i części które są ciężkie do zdobycia a zazwyczaj w momentach demontażu nie docenia się ich znaczenia. Czyli m.in. gotowe śruby mocujące silnik/skrzynię, blacha obudowy sprzęgła, półksiężyc skrzyni, śruby z tulejkami do mocowania łapy skrzyni, kulka do linki sprzęgła itp…

Dawno nie miałem takiego przetrzebienia części. Wyciągnąłem z zapasów przedostatni już kolektor GSI !
Avatar użytkownika
OLO
Forumowicz
 
Posty: 1185
Dołączył(a): 31 mar 2012, o 22:03
Lokalizacja: Warszawa

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez Mlody_ndm » 13 lut 2017, o 20:52

Człowieku, skąd Ty czas na to bierzesz...


kicia napisał(a):
jacekes napisał(a):
Mlody_ndm napisał(a):przejściówkę tylko z borkodupą

Akwarium miałeś!


Nie wymagaj za dużo od handlarza, nie ogarnia, co miał, a co mu się marzy ;-)


Odczep się! Od roku nic nie kupiłem! ;).

jacekes napisał(a):
Mlody_ndm napisał(a):przejściówkę tylko z borkodupą

Akwarium miałeś!


Po mojemu Akwarysta miał jeszcze Borkowy przód a nie Nosek.
Sprzęty:
'81 Polski Fiat 125p L79 WPT 1313 Edyszyn
'83 Polonez 1.5 L54
'91 Żul A11B
'99 Plusz 1.6GLI
Obrazek
forum fiata 125p fiat 125p fso 125p forum duży fiat
Avatar użytkownika
Mlody_ndm
Moderator, Założyciel Stowarzyszenia Klub125p
 
Posty: 2530
Dołączył(a): 26 lut 2012, o 11:34
Lokalizacja: Zakroczym
Ranga: Zbiera złom

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez klysek1 » 13 lut 2017, o 21:41

Mlody_ndm napisał(a):
jacekes napisał(a):
Mlody_ndm napisał(a):przejściówkę tylko z borkodupą

Akwarium miałeś!


Po mojemu Akwarysta miał jeszcze Borkowy przód a nie Nosek.

Akwarium to dupa borka i okno w słupku C.
Przód nie ma znaczenia, nosek pojawiał się chyba od 85 (wcześniej w coupe).
Avatar użytkownika
klysek1
Forumowicz
 
Posty: 1583
Dołączył(a): 25 lut 2012, o 15:13
Lokalizacja: Warszawa

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez jacekes » 13 lut 2017, o 21:43

Amen.
Avatar użytkownika
jacekes
Forumowicz
 
Posty: 1179
Dołączył(a): 10 mar 2012, o 21:46
Lokalizacja: Poznań

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez OLO » 1 mar 2017, o 14:19

Odc. 6 Kolejne podejście do puzzli 10000 elementów:

Plan minimum to było poskładanie i uruchomienie układu hamulcowego, założenie baku, przygotowanie silnika i włożenie słupka do komory. Zwiozłem do polda wszystkie powyciągane z zakamarków garażu części. Jak się okaże PRAWIE wszystkie…

Zacząłem od hebli. Przednie zaciski wyglądały o niebo lepiej niż tylne. Możliwe że ktoś je wcześniej wymieniał. Na razie je zostawiłem. Jak będzie czas to je przesmaruję.
Założyłem nową linkę ręcznego. Powciskałem strzykawką smar w gumowe osłony i w harmonijki. Linka raczej nie zardzewieje. Idealna byłaby kalamitka w pancerzu linki (tak jest w 127p).
Zamontowałem tylne zaciski na ocynkowanych i nasmarowanych klinach. Oczyściłem i nasmarowałem jarzma na powierzchniach współpracujących z klockami. Przydałoby się odwiedzić galwanizernię, a kończą mi się ładne niepowybijane jarzma. Przykręciłem przewody hamulcowe.
Zdjąłem starą pompę, założyłem nową. Trochę było kombinacji z przełożeniem zbiorniczków, ale udało się bez zniszczeń. Zalałem DOT4. Pozwoliłem aby pompa się odpowietrzyła, dokręciłem sztywne. Poodkręcałem odpowietrzniki. Z przodu spływa, lewy tył spływa, prawy tył suchy… Pompuję, pompuję, hmm… Poluzowałem sztywny-elastyczny, to rzygnęło płynem. Diagnoza – elastyczny niedrożny. Przyznaje założyłem używkę. W sklepie obok nie mieli nowych. Co raz gorzej z zaopatrzeniem!
Więc prawie zrobione. Po wymianie przewodu będzie pełne odpowietrzenie. Zrobię z ciekawości sekcję zwłok elastycznego.
Będzie dobra okazja żeby dołożyć dystanse 25mm na tył. Bo dystanse wziąłem z domu, a długich śrub oczywiście nie.

Kolejny punkt montaż baku. Jedna z czynności których nienawidzę. Odkręciłem gumową rurę od baku i wlewu a następnie nawilżyłem WD-kiem. Przełożyłem odpowietrzenie (ale sztywny ten wąż po 26 latach!) przez zamontowaną wcześniej przelotkę w nadkolu, podniosłem bak żabą, ponasadzałem rury na miejsce. Przyłapałem bak taśmami, wyregulowałem wzajemne położenie elementów i poskręcałem. Ciekaw jestem jaką mieli kolejność czynności w fabryce.

Podłączyłem przewody do czujnika. Ciekawe czy dobrze :) Przez klapkę pod zapasem podpiąłem sztywne przewody paliwowe - zasilanie i powrót. Żeby nie było różowo upitolił się króciec od powrotu. W tej wersji powrót jest wlutowany (???) w bak obok gniazda czujnika. Albo czeka mnie wlutowanie, albo poxipol, albo wkrętka od LPG.
Czyli niby zrobione, a nie do końca.

Okazało się że nie włożę dziś silnika. Tak dokładnie się pakowałem że łapa sprzęgła została w domu. Zgodzicie się, że to całkowicie blokuje proces. Zresztą czas mi się kończył, więc pobawiłem się w uzbrajanie silnika w osprzęt.

Na początek nawiercenie otworów pod pompę wspomy. Robiłem to wiertłami o kolejnych średnicach. Jak było do przewidzenia przy wierceniu wiertarką „z ręki” kolejne z wierteł (fi 4) pękło, zaklinowało się i za nic nie chciało opuścić otworu. Ostatecznie wbiłem ogryzek do końca (otwory nie są przelotowe), rozwierciłem i nagwintowałem ile się dało. Zamiast 20mm będzie 10mm głębokości. Wkręcę tam szpilkę na klej i będzie git. Pozostałe otwory poszły gładko. Mam fajne „kobaltowe” wiertło 6,5mm z dwustopniowym ostrzem (tak jakby wewnątrz było prowadzące 4mm). Ostre jak brzytwa. Wgryzało się w żeliwo jak Reksio w szynkę. Szczerze mówiąc szybciej i bezpieczniej jest wiercić takim porządnym grubym wiertłem na raz niż kombinować z małymi średnicami.

Założyłem kolektor ssący (od 125p 1500). Otwór po tłoczku zaślepiłem dorobionym brokiem M14. Po prostu się go wkręca w otwór bez gwintowania. W razie czego operacja jest odwracalna.
Gaźnik od caro 1.6 na podwójnej podkładce izolacyjnej (zwiększenie objętości dolotu). Oczywiście na powiększonych gardzielach i „bogatszych” dyszach
Od razu spięcie rurki powrotnej i wężyka wodnego. Założenie wężyka do serwa.

Z drugiej strony silnika przyłapałem kolektor wydechowy (jako uchwyt, bo i tak zdejmę go do montażu rozrusznika), wykręciłem bańkę czujnika ciśnienia i wkręciłem tam czujnik temperatury oleju. Niestety bez podkładki-uszczelki i trochę za głęboko, bo pękła ścianka wzdłuż otworu. Muszę zdobyć drugi wspornik filtra i wymienić.

Ostatecznie „prawie gotowy” silnik wrzuciłem bo bagażnika. Narobiłem się sporo, ale żaden z punktów nie został zamknięty na 100%
Z dobrych wiadomości – opinia na samochód jest do odbioru. Zdążę wypowiedzieć OC.
Avatar użytkownika
OLO
Forumowicz
 
Posty: 1185
Dołączył(a): 31 mar 2012, o 22:03
Lokalizacja: Warszawa

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez Lampart » 1 mar 2017, o 14:30

Dwie podkładki dystansowe pod gaznika-od temperatury nie będzie tamtędy lapalo lewego powietrza?
STOP forumowym napinaczom
Avatar użytkownika
Lampart
Forumowicz
 
Posty: 1716
Dołączył(a): 5 mar 2012, o 17:41
Lokalizacja: warszawa/legionowo

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez OLO » 1 mar 2017, o 15:34

NIe powinny. Gaźnik i obie podkładki wyrównałem na płycie+ścierny i nie dokręcalem za mocno żeby podstawa sie nei odkształciła.
Avatar użytkownika
OLO
Forumowicz
 
Posty: 1185
Dołączył(a): 31 mar 2012, o 22:03
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do NASZE INNE KULTOWE POJAZDY

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość