Witaj ! Anonimowy

OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez OLO » 25 sty 2017, o 13:27

Naprawdę nie planowałem kolejnego samochodu. A w szczególności poloneza. Przypadek można powiedzieć. Splot przypadków.
Najpierw na FB zobaczyłem zdjęcie przejściówki Leny. No cudna! Właściwie cudny. Bo to plus przerobiony na przejściówkę. Szeroki zawias dodaje mu jeszcze zadziorności. Bo o ile szerokie caro wygląda zwyczajnie to szeroka przejściówka ma +10 do wyglądu na starcie. Coś jak Polonez Burzy. Również lubię na niego patrzeć. (na Poloneza nie na Burzę)

W TV przewinął się „Piłkarski poker”. Z kultowymi scenami nowych czterookich poldków mknących na giełdę.
I jeszcze jedna scena z „Piłkarskiego pokera”. Lubaszenko i Englert gadający w akwarium. A właściwie Englert, bo Lubaszenko więcej testował poloneza niż gadał. Od 0:33.
https://www.youtube.com/watch?v=EsZMfz9 ... u.be&t=33s

Englert: „Chcesz posłuchać jak pracuje?”
OHV: „ghyghyghy”
Englert: „Muzyka co? Pięć biegów, 180 na liczniku. Możesz mieć taki sam.”

Mogę!
I Grom miał na imię Olek.
I zawsze chciałem zostać tym, no… inżynierem (górnikiem)!

Dobra. Starczy.
W necie pojawiło się ogłoszenia „polonez-mr89-przejsciowka-obrso-kjs-bambino”. Gruby nagłówek! Przedmiotem był Poldek przejściówka z 1990 w kolorze wiśniowym L46. Pierwsze zdjęcie na zachętę z 2014 roku spod Stadionu. Ładny, błyszczący, zgłębiony, na polerowanym BBSie (cyt.: „bez takiej felgi pod stadionem jesteś nikim”). Reszta zdjęć przedstawiała obiekt w rzeczywistości – goła buda na kołach i stos części w garażu. Puzzle. Według opisu praktycznie kompletne. Z deklarowanych braków - silnik, skrzynia i przednia szyba. Buda wygląda zdrowo, cena zachęcająca. Wygrzebałem z czeluści Internetu kilka fotek tego samochodu w latach świetności. Kiedyś wyglądał nieźle. Żona i tak stwierdziła że woli Borewicze i że przejściówka ma paskudny tył. No ciężko się nie zgodzić. Ma.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Aż nie do wiary że to ten sam egzemplarz.

Przez moje ręce przeszło już łącznie dziesięć Carówek w różnych wariacjach, ale żadnego czterookiego jeszcze nigdy nie miałem. Od dziecka mi się taki przód podobał (musze odnaleźć rysunki z dzieciństwa). Podjąłem decyzję. Zadzwoniłem, umówiłem się na oględziny.

Pojechałem „kawałek za Otwock”. Na pewnym odcinku „nadwiślanki” przypomniał mi się udział w kręceniu scen samochodowych w filmie „Bogowie” o prof. Relidze. Występował tam mój wiśniowy 125p w scenie wyprzedzania. Dojechałem, znalazłem właściwy adres. Na miejscu obiekt zgodny z opisem i zdjęciami. Łażę dookoła zwłok i oglądam. Rzeczywiście ogołocona buda na sflaczałych kołach. Na miejscu zostały tylko błotniki, wiązka, deska, nagrzewnica. Gość miał koncepcję, że „wypiaskuje i pomaluje budę, wstawi klatkę, zrobi SWAP-a i…” I właściwie nie wiem, jaki miał być ostateczny efekt prac. Ale jak większość ambitnych projektów umarł sporo przed punktem „bliżej niż dalej”. Chłopak rzeczywiście chciał go rozbroić dokumentnie, bo rozkręcał na drobne wszystko co mu w ręce wpadło. Zawias jest typową glebą. Truck -4zw i trzypiórowe sklepane resory. Już bez silnika stoi nisko. Zobaczymy jak będzie :/

Łażę i myślę sobie, na co mi kolejny czasoumilacz. Złożyć go z powrotem to będzie trochę biegania. Ale skubaniec jest naprawę zdrowy (jak na swój wiek ;) ). Podłoga szczelna (woda stoi na całej podłodze - nie wyciekła), progi jak dzwon. Chyba nie miał za dużo przejechanie – ocynki trzymają złoty kolor, nie są zardzewiałe. Wnętrze w niezłym stanie – proste czarne skajowe boczki, jasno szara podłoga, szare niezłachanie fotele. Na pierwszy rzut oka wszystkie elementy układanki są. Dobra. Biorę. Tejk maj many!

Przy pisaniu papierów miła niespodzianka. Pełna dokumentacja od pierwszego właściciela włącznie. Pan Janusz z Brwinowa kupił furę w eksporcie wewnętrznym. Dostałem oczywiście te niesamowite dokumenty świadczące o historii egzemplarza. Bomba! Tak więc jest to udokumentowany EKSPORTOW i mogę go tak bezkarnie nazywać! :D Skany wkrótce

Z ciągłości umów wiem, że jestem szóstym właścicielem (a pomijając pośredników właściwie czwartym użytkującym). Przebieg licznikowy 59tysięcy, powtarzające się na wcześniejszych umowach 54, 53kkm. Wyrwany pancerz linki prędkościomierza, ale plomba na nakrętce jest cały czas. Zweryfikuję przebieg po spotkaniu z pierwszym właścicielem. OC jeszcze ważne.

Teraz zapakowanie tego całego majdanu. Na szybko przykręcam drzwi chociaż na jedną śrubę, przywiązuję sznurkiem od snopowiązałki do słupków. Do środka pakuję masę części w kartonach, szyby, siedzenia, zderzaki. Niesamowite jaka jest objętość części niezamontowanych. Nadwozie owijam na ile mogę folią stretch. Modle się żeby nic ze środka nie wywiało i żeby nie padał deszcz. Umawiam szczegółowo lawetę i dogaduję miejsce gdzie można bezpiecznie zrzucić taką kupę luźnych części. Pod dom nie mogłem tego na razie zawieźć z uwagi na kombiaka i dupowozy na podjeździe i cały garaż zastawiony meblami.

Pold nie chciał za bardzo opuścić miejsca postoju. Heble trzymały, wał wbijał się w ziemię. Było jak się dowiedziałem z opisu laweciarza było trochę walki i zrytego podjazdu.

Wieczorem poldek został dostarczony na teren znajomego warsztatu-przechowalni. Na miejscu musiałem ściągać go samochodem, bo tylne heble stały na dębowo. Przykrycie plandeką i do domu.

Statystycznie mam szczęście do buraczkowego L46. To już czwarte EVO w tym kolorze.
Avatar użytkownika
OLO
Forumowicz
 
Posty: 1176
Dołączył(a): 31 mar 2012, o 22:03
Lokalizacja: Warszawa

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez Marcin125p » 25 sty 2017, o 13:41

Świr :mrgreen:
Gratuluję! Mi też się przejściówkoplus Leny baaardzo podoba i też głupie pomysły do głowy przychodzą, ale na szczęście mam malucha bez podłogi i fiata bez silnika, więc szybko udaje się je rozchodzić :)
125p...ociech
Żeby życie miało smaczek, raz maluszek, raz kanciaczek :)
forum fiata 125p fiat 125p forum fso 125p forum duży fiat
Avatar użytkownika
Marcin125p
Moderator, Założyciel Stowarzyszenia Klub125p
 
Posty: 4498
Dołączył(a): 22 lut 2012, o 01:04
Lokalizacja: Żukowo
Ranga: ORMO

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez PABLO » 25 sty 2017, o 13:51

OLO, ja zawsze twierdziłem ,że wszyscy jesteśmy chorzy.Ale ty to tym Olonezem już chyba przesadziłeś ...Gratulacje i... widzimy się w Tworkach!
Kolekcja : "Pojazdy MILICJI OBYWATELSKIEJ 1944-1990"
POLSKI FIAT 125p 1300 MILICJA
FSO 125p KOMBI MILICJA
MZ ES250/2 TROPHY MILICJA
MZ TS250/1 MILICJA
MZ ETZ 250 MILICJA
MZ ETZ 251e MILICJA
FSO 125 POGOTOWIE RATUNKOWE
PABLO
Forumowicz
 
Posty: 349
Dołączył(a): 26 paź 2012, o 09:01
Lokalizacja: Łódź

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez OLO » 25 sty 2017, o 14:27

Do Drewnicy mam co prawda bliżej, ale wyjdę Ci naprzeciw :)

Odc 2 Drugie wrażenie:

Po kilku dniach pojechałem zobaczyć co kupiłem. Odwinąłem worek. Niektórzy znajomi w warsztacie z niedowierzaniem kręcą głowami że to w ogóle kiedyś ruszy. Misiek jedyny wierzy w moje umiejętności i krótko kończy dyskusję słowami że ”On sam po ciemku to szybciej poskłada niż wy we trzech”

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Zrobiłem inwentaryzację sterty części. Na tej podstawie zaplanowałem listę co musze zgromadzić i listę czynności do zrobienia żeby się potem nie rozpraszać się przy robocie. Jako priorytet było zamknięcie samochodu żeby już nie padało do środka i żeby wyglądał na kompletny do fotek do opinii (OC!). Szybko-szybko jak na taśmie w fabryce. Świadomie zrezygnowałem na razie z niektórych czynności w celu przyśpieszenia montażu (wygłuszenie dachu i grodzi chociażby)
Avatar użytkownika
OLO
Forumowicz
 
Posty: 1176
Dołączył(a): 31 mar 2012, o 22:03
Lokalizacja: Warszawa

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez PABLO » 26 sty 2017, o 13:10

Łe, trochę mało gratów...Myślałem ,że wystarczy co najmniej na EVO10 !Ale na oko puzzle dobrze rokują.
Będzie GLIzda czy szalone rogi GSI ? :lol:
Kolekcja : "Pojazdy MILICJI OBYWATELSKIEJ 1944-1990"
POLSKI FIAT 125p 1300 MILICJA
FSO 125p KOMBI MILICJA
MZ ES250/2 TROPHY MILICJA
MZ TS250/1 MILICJA
MZ ETZ 250 MILICJA
MZ ETZ 251e MILICJA
FSO 125 POGOTOWIE RATUNKOWE
PABLO
Forumowicz
 
Posty: 349
Dołączył(a): 26 paź 2012, o 09:01
Lokalizacja: Łódź

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez Szosi » 27 sty 2017, o 08:54

Ta zdrowa choroba jest straszna :) Gratuluję i kibicuję w szybkim poskładania auta do kupy.
Zakonserwowany w "125pe".
Avatar użytkownika
Szosi
Forumowicz
 
Posty: 229
Dołączył(a): 13 paź 2015, o 14:30
Lokalizacja: Mńsk Mazowiecki

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez mardom89 » 27 sty 2017, o 18:15

Ja bym z niego zrobił kilera postrach ulic, jakieś kubły, motór odpowiedni, gleba juz jest ;) nie trzeba wkładać niepotrzebnej pracy aby poskładać to do kupy
FSO Polonez C 83' L54 1500OHV"Władek"
Niewiadów N126e 84'
FSO 125p 88' L87 1.6 GSi "Kulfon"
FSO Polonez ATU 98' 74e 1.6 GSi"Sylweriusz"
forum fiat 125p forum fso 125p klub 125p
Avatar użytkownika
mardom89
Moderator, Założyciel Stowarzyszenia Klub125p
 
Posty: 3540
Dołączył(a): 25 lut 2012, o 16:24
Lokalizacja: Warszawa

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez OLO » 28 sty 2017, o 18:59

BMW jest wystarczającym postrachem okolicy. Ni chuja! Żadnych swapów. Seria!
Prawie seria.
Avatar użytkownika
OLO
Forumowicz
 
Posty: 1176
Dołączył(a): 31 mar 2012, o 22:03
Lokalizacja: Warszawa

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez OTRO » 28 sty 2017, o 19:14

mardom89 napisał(a):Ja bym z niego zrobił kilera postrach ulic, jakieś kubły, motór odpowiedni, gleba juz jest ;) nie trzeba wkładać niepotrzebnej pracy aby poskładać to do kupy

Ja bym też tak zrobił , jakby miał taką bazę i kilka tysięcy złoty na części potrzebne swapa :D
OTRO
Forumowicz
 
Posty: 2014
Dołączył(a): 17 paź 2012, o 15:56
Lokalizacja: Zamość

Re: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW

Postprzez OLO » 31 sty 2017, o 12:27

Odc. 3 PIERWSZE PRACE

Przerzuciłem chyba większość pudełek w garażu. Była okazja do posortowania drobnicy w osobne torebki strunowe na kołki/zaślepki/przelotki/spinki/modelowe itd. Wybrałem nieco drobiazgu z pudeł pod tytułem „wnętrze” i „elektryka”

Na początek porządnie poprzykręcałem telepiące się na pojedynczych śrubach drzwi żeby można było swobodnie skakać po samochodzie. Z gołej podłogi powymiatałem liście, błoto i różności. Gdyby to było lato wziąłbym Karchera i na spadku w tył wymył całą podłogę. W obecnych warunkach musiała mi wystarczyć szczotka zmiotka.
Boje się wyciągać wyciszenie ściany grodziowej Obawiam się że spód jest jednym wielkim bagnem i żeby się nie rozpadło. Jak będzie na plusie zacznę to suszyć. Sporo wody na pewno w nie wsiąkło od dołu, ale na mrozie nie da się tego wyczuć. Samochód stał długo otwarty i deszcz padał do środka.

Po wyczyszczeniu wnętrza przystąpiłem do składania fury. Założyłem uszczelki (dlaczego one zawsze są za krótkie ;) ). Wyregulowałem drzwi, uzbroiłem w zamki.
Założyłem maskę, tylną klapę, uszczelki. Założyłem samodzielnie wszystkie szyby (przednia póki co plusowska – dziękuje Bartek). Przednia i tylna uszczelka są na klin. Uszczelki były miękkie co świadczy o niezłej jakości gumy. Nie wkładałem czarnych klinów – najpierw trzeba by je było wyprostować na ciepło.

Próbowałem ostukać tylne zaciski żeby chociaż trochę odpuściły. Przeciągnęliśmy polda za samochodem na lince ze 200 metrów żeby zedrzeć trochę rdzę z tarcz i zapewnić szczątkową mobilność. Pomogło na tyle że we 4 można było go przepchnąć. Ale na przyczepnym podłożu. Na płytkach już miga kontrolka ASR.

Wepchnęliśmy go do hali. Dokończyłem uzbrajać drzwi w klamki, szyby i mechanizmy opuszczania. Musze dokupić rynienkę mocującą linkę do szyby PT. Stara przegniła. Wyregulowane i grubo nasmarowane zamki sprawiły że drzwi zaskakująco ładnie i lekko się zamykają. Brakuje mi podkładek regulacyjnych pod zawiasy. Muszę poszukać w domu. Pozakładałem wszystkie listwy boczne. Dziwne że na przednich błotnikach obie są gumowe, romb na LT błotniku też, a reszta jest plastikowa.

Przerzuciłem wiązkę elektryczną na tył, zamontowałem linki i zamki obu klap. Wiązki w komorze silnika też już leżą wzdłuż podłużnic. Zamontowałem przednie i tylne wycieraczki. Oczywiście solidnie smarując ośki i przebuby.
Położyłem wykładziny podłogowe i rozłożyłem styropiany w bagażniku. Sterta części zaczyna się wyraźnie zmniejszać.

Podprostowałem lekko stuknięty przedni nosek i przedni pas. W wielu miejscach konieczne będą zaprawki. Ale to na spokojnie zrobię u siebie w ciepłym garażu. „Korekty” będzie wymagała wgięta belka przedniego zdrzaka. Ale to trzeba roznitować i nap…ć dużym młotem. Zobacze co da się zrobić aby zgrać boki zderzaków z bokami nadwozia.
Na deser zostawiłem montaż zderzaków, lusterek, wszystkich lamp i przedniej atrapy. Przerażający jest sposób mocowania przedniej atrapy – ilość kołków i długich wkrętów.

Mam rozkminę którędy są przeciągnięte przewody do halogenów, lamp w zderzaku i sygnałów. Czy wszystkie przechodzą przez przelotkę w pionowej blasze w narożniku do komory błotnika, czy przez okular?. W caro były tam tylko przewody do halogenów. Niech mi ktoś to sprawdzi.

Cały czas pod ręką miałem smar w sprayu i praktycznie każdy gwint dostawał kropelkę „na drobrą drogę”. Podobnie wszelkie powierzchnie trące (zamki, zawiasy, sworznie). Przyjemniej się pracuje.

Bardziej czasochłonne od samego montażu było szukanie odpowiednich śrub, nakrętek czy wkrętów w dwóch kuwetach. Biedny Kopciuszek. Ostatecznie posortowałem zawartość kilku słoików. W osobnych kuwetach znalazły się blachowkręty, śruby+podkładki+nakrętki oraz części drzwiowe. Łatwiej jest wybierać potrzebne elementy i praca idzie szybciej.
Należy się ciepłe słowo dla rozkręcającego, bo jak na razie wszystkie śruby znajduję i nie musze się posiłkować słoiczkami z garażu.

Po jednym dniu pracy fura nabrała kształtu samochodu.

Obrazek
Avatar użytkownika
OLO
Forumowicz
 
Posty: 1176
Dołączył(a): 31 mar 2012, o 22:03
Lokalizacja: Warszawa

Następna strona

Powrót do NASZE INNE KULTOWE POJAZDY

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość