Witaj ! Anonimowy

2 x 89r by labik

Re: 2 x 89r by labik

Postprzez endryoou » 4 sty 2016, o 08:12

OTRO napisał(a):Nawet nie wiedziałem że ocet mam takie własności ,długo to leżało ?



Podbijam pytanie, bo bardzo ciekawa sprawa.
125p 1970r
126p 1984r
Ogar 205 1990r


Wyprzedaż garażowa części do FSO: http://forum125p.pl/viewtopic.php?f=27&t=7294
Avatar użytkownika
endryoou
Forumowicz
 
Posty: 62
Dołączył(a): 17 cze 2014, o 19:03
Lokalizacja: Kraków

Re: 2 x 89r by labik

Postprzez overdriver » 4 sty 2016, o 11:08

labik napisał(a):...Ocet daje rade elegancko...Rdzę zżera, farba się marszczy i odchodzi płatami...
Tylko jak za długo poleży w occie to zżera metal i stad te wżery. Dlatego chyba to będzie wymienione.

Chyba za elegancko, bo bardzo eleganckie są te wżery. :)
To jak teraz chcesz wymieniać te elementy, to po co było wkładać to do octu?
Avatar użytkownika
overdriver
Forumowicz
 
Posty: 365
Dołączył(a): 27 lut 2012, o 10:35
Lokalizacja: Kraków

Re: 2 x 89r by labik

Postprzez labik » 4 sty 2016, o 15:12

overdriver napisał(a):
labik napisał(a):...Ocet daje rade elegancko...Rdzę zżera, farba się marszczy i odchodzi płatami...
Tylko jak za długo poleży w occie to zżera metal i stad te wżery. Dlatego chyba to będzie wymienione.

Chyba za elegancko, bo bardzo eleganckie są te wżery. :)
To jak teraz chcesz wymieniać te elementy, to po co było wkładać to do octu?


Tak aby zadziałało to około 2 - 3 dni, i można czyścić.
Część elementów tak robiłem. Trzeba obserwować co się dzieje we wiadrze.
To co widzicie stało około miesiąca :D Zapomniałem o tym po prostu :lol:
Fiat 125p - Każdy chce go mieć, wielu może go nabyć, nie wielu ma takiego jakiego chce, garstka może się nimi cieszyć ... kochają go tacy jak ja.
labik
Forumowicz
 
Posty: 441
Dołączył(a): 16 gru 2013, o 14:52
Lokalizacja: Gryfice

Re: 2 x 89r by labik

Postprzez overdriver » 4 sty 2016, o 17:25

labik napisał(a):
overdriver napisał(a):
labik napisał(a):...Ocet daje rade elegancko...Rdzę zżera, farba się marszczy i odchodzi płatami...
Tylko jak za długo poleży w occie to zżera metal i stad te wżery. Dlatego chyba to będzie wymienione.

Chyba za elegancko, bo bardzo eleganckie są te wżery. :)
To jak teraz chcesz wymieniać te elementy, to po co było wkładać to do octu?
Tak aby zadziałało to około 2 - 3 dni, i można czyścić.
Część elementów tak robiłem. Trzeba obserwować co się dzieje we wiadrze.
To co widzicie stało około miesiąca :D Zapomniałem o tym po prostu :lol:

Ocet niszczy metal i wychodzi badziewie, po zaoctowaniu wżery stają się głębsze niż były i taka kąpiel wyrządza więcej szkody niż pomocy. Przy dłuższym zanurzeniu wychodzi efekt, jakby ktoś "piaskował" powierzchnię metalu małymi kamieniami. Nawet słyszałem jak się mówi o "powierzchni na ocet" czyli takiej charakterystycznej i specyficznej fakturze z dziurami. :lol: Labik, wytłumacz mi, po co usuwać zdrowy metal i po co robić dziury? Jeśli nie ma inhibitora trawienia w roztworze trawiącym, to zdrowy metal zawsze będzie zżerany, także nie ma znaczenia tutaj czas kąpieli. Ocet to elegancki jest do ogórków, śledzi i bardzo elegancki do galaretki z karpia, bo nie powstają wżery na rybach i ogórkach. :lol:

Do odrdzewiania żelaza i stali w ogóle nie używa się kwasów organicznych, ani żadnych kwasów tlenowych. Tylko i wyłącznie w grę wchodzą kwasy beztlenowe. Tu nawet nie chodzi tylko o wżery, bo są inhibitory od tego, tylko chodzi przede wszystkim o łatwość wypłukania produktów trawienia z mikroporów metalu. Te produkty to sole i one nie mogą absolutnie pozostać nawet w mikroskopijnej ilości. Najłatwiej płucze się elementy po trawieniu w kwasie solnym.

Dla gorących fanów takiego octowania metalu w kwasie octowym proponuję:

1.Włóżcie sobie zdrowy metal do takiej kąpieli (na dłużej) i zobaczycie co się będzie z nim działo. Najlepiej widać to będzie na elemencie o błyszczącej powierzchni.
2.Jak chcecie koniecznie jechać na samym occie (bo wam szkoda kasy na kwas solny) to dodajcie trochę soli kuchennej i opiłków Al do tego roztworu octu.
3.Dodajcie coś do takiej kąpieli kwasowej, co będzie miało właściwości inhibitora trawienia.

Inhibitory takie powodują, iż kwas trawi tylko produkty korozji czyli tlenki i wodorotlenki (bo w takiej postaci przede wszystkim rdza występuje) nie naruszając niemal zupełnie samej stali. Chodzi o to, aby zatrzymać ruch atomów Fe z metalu do roztworu, które stają się jonami dodatnimi (inhibicja), zapobiegając tym samym (bardzo skutecznie) zjadaniu zdrowej stali przez kwas.

Inhibitorami z całkiem dobrymi właściwościami (w proporcji kilku gramów na litr roztworu) są następujące substancje: klej stolarski, żelatyna, formalina, anilina, urotropina. Ta ostania substancja w ilości około 7-8 g/l roztworu hamuje prawie do zera proces zżerania zdrowego metalu przez kwas, chociaż nie jest to najlepszy inhibitor trawienia, bo są lepsze. Żelatyna też nie jest zła, ma około 95 % skuteczności "zatrzymywania" zdrowego metalu. To jest bardzo dużo.

Labik, usuwanie rdzy w roztworach kwasu solnego trwa średnio od 5 do 60 min bez dziurawienia powierzchni, a nie 3 dni jak przy occie, :lol: gdzie jeszcze trzeba to dodatkowo szorować i czyścić. To jest full-automatic opcja i nic nie potrzeba czyścić. Przy odrdzewianiu z prądem to dochodzi Ci jeszcze dodatkowo elektropolerowanie-automatic. Opcja dla bardziej zjedzonych elementów, których nie chce nam się równać papierem ściernym. Labik, po ile ty ten ocet kupujesz?

P.S. Wygotuj w wodzie destylowanej to co masz i zaproszkuj lakierem i bedzie. :)
Avatar użytkownika
overdriver
Forumowicz
 
Posty: 365
Dołączył(a): 27 lut 2012, o 10:35
Lokalizacja: Kraków

Re: 2 x 89r by labik

Postprzez labik » 4 sty 2016, o 20:22

overdriver napisał(a):Ocet niszczy metal i wychodzi badziewie, po zaoctowaniu wżery stają się głębsze niż były i taka kąpiel wyrządza więcej szkody niż pomocy. Przy dłuższym zanurzeniu wychodzi efekt, jakby ktoś "piaskował" powierzchnię metalu małymi kamieniami. Nawet słyszałem jak się mówi o "powierzchni na ocet" czyli takiej charakterystycznej i specyficznej fakturze z dziurami. :lol: Labik, wytłumacz mi, po co usuwać zdrowy metal i po co robić dziury? Jeśli nie ma inhibitora trawienia w roztworze trawiącym, to zdrowy metal zawsze będzie zżerany, także nie ma znaczenia tutaj czas kąpieli. Ocet to elegancki jest do ogórków, śledzi i bardzo elegancki do galaretki z karpia, bo nie powstają wżery na rybach i ogórkach. :lol:

Do odrdzewiania żelaza i stali w ogóle nie używa się kwasów organicznych, ani żadnych kwasów tlenowych. Tylko i wyłącznie w grę wchodzą kwasy beztlenowe. Tu nawet nie chodzi tylko o wżery, bo są inhibitory od tego, tylko chodzi przede wszystkim o łatwość wypłukania produktów trawienia z mikroporów metalu. Te produkty to sole i one nie mogą absolutnie pozostać nawet w mikroskopijnej ilości. Najłatwiej płucze się elementy po trawieniu w kwasie solnym.

Dla gorących fanów takiego octowania metalu w kwasie octowym proponuję:

1.Włóżcie sobie zdrowy metal do takiej kąpieli (na dłużej) i zobaczycie co się będzie z nim działo. Najlepiej widać to będzie na elemencie o błyszczącej powierzchni.
2.Jak chcecie koniecznie jechać na samym occie (bo wam szkoda kasy na kwas solny) to dodajcie trochę soli kuchennej i opiłków Al do tego roztworu octu.
3.Dodajcie coś do takiej kąpieli kwasowej, co będzie miało właściwości inhibitora trawienia.

Inhibitory takie powodują, iż kwas trawi tylko produkty korozji czyli tlenki i wodorotlenki (bo w takiej postaci przede wszystkim rdza występuje) nie naruszając niemal zupełnie samej stali. Chodzi o to, aby zatrzymać ruch atomów Fe z metalu do roztworu, które stają się jonami dodatnimi (inhibicja), zapobiegając tym samym (bardzo skutecznie) zjadaniu zdrowej stali przez kwas.

Inhibitorami z całkiem dobrymi właściwościami (w proporcji kilku gramów na litr roztworu) są następujące substancje: klej stolarski, żelatyna, formalina, anilina, urotropina. Ta ostania substancja w ilości około 7-8 g/l roztworu hamuje prawie do zera proces zżerania zdrowego metalu przez kwas, chociaż nie jest to najlepszy inhibitor trawienia, bo są lepsze. Żelatyna też nie jest zła, ma około 95 % skuteczności "zatrzymywania" zdrowego metalu. To jest bardzo dużo.

Labik, usuwanie rdzy w roztworach kwasu solnego trwa średnio od 5 do 60 min bez dziurawienia powierzchni, a nie 3 dni jak przy occie, :lol: gdzie jeszcze trzeba to dodatkowo szorować i czyścić. To jest full-automatic opcja i nic nie potrzeba czyścić. Przy odrdzewianiu z prądem to dochodzi Ci jeszcze dodatkowo elektropolerowanie-automatic. Opcja dla bardziej zjedzonych elementów, których nie chce nam się równać papierem ściernym. Labik, po ile ty ten ocet kupujesz?

P.S. Wygotuj w wodzie destylowanej to co masz i zaproszkuj lakierem i bedzie. :)



O rzesz w mordę. Chemik normalnie. Połowy nie zrozumiałem ale połowę tak.

Wiem że mam się zaopatrzyć w kwas solny. Tylko nie wiem skąd go wziąć a wpisując w allegro wyskoczył tylko jakiś inhibitor http://allegro.pl/inhibitor-uniwersalny ... 99898.html
Fiat 125p - Każdy chce go mieć, wielu może go nabyć, nie wielu ma takiego jakiego chce, garstka może się nimi cieszyć ... kochają go tacy jak ja.
labik
Forumowicz
 
Posty: 441
Dołączył(a): 16 gru 2013, o 14:52
Lokalizacja: Gryfice

Re: 2 x 89r by labik

Postprzez OTRO » 4 sty 2016, o 21:44

overdriver co możesz mi powiedzieć odrdzewianiu z użyciem : wody ,soli , prądem ? Kiedyś zacząłem czytać o tym chyba w Galwanotechnika domowa ale nie skończyłem tej książki.
Możemy osiągnąć wszystko, czego będziemy chcieli, jeśli tylko znajdziemy w sobie odwagę, aby uwierzyć, ze możemy to osiągnąć. - Ben Feldman
OTRO
Forumowicz
 
Posty: 2085
Dołączył(a): 17 paź 2012, o 15:56
Lokalizacja: Zamość

Re: 2 x 89r by labik

Postprzez overdriver » 4 sty 2016, o 22:33

labik napisał(a): O rzesz w mordę. Chemik normalnie. Połowy nie zrozumiałem, ale połowę tak.
Bez przesady, to chemia ze szkoły podstawowej, a taka metoda odrdzewiania przy pomocy kwasu solnego to jedna z najbardziej starych metod na świecie i jedna z najbardziej skutecznych metod odrdzewiania bez niszczenia elementu. Co tu jest niezrozumiałe? Czego nie wiesz, to Ci wytłumaczę.
labik napisał(a): Wiem, że mam się zaopatrzyć w kwas solny. Tylko nie wiem skąd go wziąć, a wpisując w allegro wyskoczył tylko jakiś inhibitor http://allegro.pl/inhibitor-uniwersalny ... 99898.html
Labik, kwas solny kupuje się w sklepie z odczynnikami chemicznymi, albo lepiej w hurtowni chemicznej. Kup sobie 10l stężonego kwasu (technicznego). Stosuj rozcieńczenia 10-15% z wodą destylowaną i pamiętaj, że silniejszego roztworu nie potrzeba stosować do trawienia. Jeśli chodzi o inhibitor z aukcji, to jest to inhibitor organiczny i jest to w obecnej chwili najlepszy inhibitor trawienia do kwasu solnego, jaki ja znam. On jest specjalnie wymyślony do tego kwasu. Muriaticol ogranicza też parowanie chlorowodoru z roztworu i to w bardzo dużym stopniu. Wiem coś o tym, bo przerobiłem tego beczki i z różnymi inhibitorami eksperymentowałem. Z kwasami również. Labik, kąpiele w kwasie solnym wyjdą Ci taniej niż w occie. Metoda octowa to dla bogaczy. :D Również czasowo dużo lepiej to wychodzi, bo przy occie to schodzi w praktyce (wg mojego doświadczenia) od 2 do 6 dni ! Ale kto będzie tyle czekał? Także rzeczywiście można zapomnieć o fakcie zanurzenia części w takiej kąpieli.

Odrdzewianie przy pomocy roztworu kwasu solnego to jest prawdziwe odrdzewianie. Natomiast twoje kąpiele w occie nie są odrdzewianiem tylko to jest metoda, która polega na elektrochemicznym procesie rozpulchniania rdzy. Trzeba to potem targać szczotką drucianą, a przy kwasie solnym nie. Ale jak masz dużo elementów (we Fiacie może się tego nazbierać sporo), to kto to będzie targał szczotką drucianą potem?

OTRO napisał(a):overdriver, co możesz mi powiedzieć o odrdzewianiu z użyciem: wody, soli, prądu? Kiedyś zacząłem czytać o tym chyba w "Galwanotechnika domowa", ale nie skończyłem tej książki.
OTRO, ubytki metalu są wtedy dość znaczne, bo przedmiot wisi na anodzie czyli na plusie. Leci rdza i leci też zdrowy metal razem z nią. Więcej poleci zdrowego metalu niż rdzy. :lol: Takich roztworów soli w praktyce nie stosuje się, bo są lepsze roztwory. Są to dużo droższe roztwory, ale są zajebiste w działaniu, bo dochodzi jeszcze mikrowygładzenie, które daje powierzchnie zupełnie czyste i gładkie. W takich wypaśnych roztworach przy użyciu prądu trawią się tylko produkty korozji, bez żadnego uszkodzenia podłoża (nawet najmniejszego). Przy samej soli takiego efektu nie ma, ale tak jak pisałem wcześniej, po co trawić zdrowy metal? Po co?
Avatar użytkownika
overdriver
Forumowicz
 
Posty: 365
Dołączył(a): 27 lut 2012, o 10:35
Lokalizacja: Kraków

Re: 2 x 89r by labik

Postprzez Mlody_ndm » 6 sty 2016, o 11:48

Overdriver dzięki za super wykład :)
Sprzęty:
'81 Polski Fiat 125p L79 WPT 1313 Edyszyn
'83 Polonez 1.5 L54
'91 Żul A11B
'99 Plusz 1.6GLI
Obrazek
forum fiata 125p fiat 125p fso 125p forum duży fiat
Avatar użytkownika
Mlody_ndm
Moderator, Założyciel Stowarzyszenia Klub125p
 
Posty: 2560
Dołączył(a): 26 lut 2012, o 11:34
Lokalizacja: Zakroczym
Ranga: Zbiera złom

Re: 2 x 89r by labik

Postprzez labik » 7 sty 2016, o 13:55

Uściślając mam kilka pytań.

1. Jeżeli zakupię sobie kwas solny stężony o ile gdzieś go dostanę w ilości np 5 litrów to starczy mi na ok 40-50 litrów roztworu ?

2. Czy konieczny jest inhibitor czy może być sam czysty roztwór ?

3. Jeżeli już jako inhibitor chciałbym użyć żelatyny to w jakim stanie ona ma być ? Proszek z torebki czy jakoś rozcieńczona wcześniej ? Jakie ilości ?

4. Jak ma się sprawa z częściami które są częściowo pokryte starą farbą ? Odejdzie czy trzeba zdzierać ?
Fiat 125p - Każdy chce go mieć, wielu może go nabyć, nie wielu ma takiego jakiego chce, garstka może się nimi cieszyć ... kochają go tacy jak ja.
labik
Forumowicz
 
Posty: 441
Dołączył(a): 16 gru 2013, o 14:52
Lokalizacja: Gryfice

Re: 2 x 89r by labik

Postprzez overdriver » 8 sty 2016, o 14:36

labik napisał(a):1. Jeżeli zakupię sobie kwas solny stężony, o ile gdzieś go dostanę w ilości np. 5 litrów, to starczy mi na ok 40-50 litrów roztworu?
Nie wystarczy. Z 5 litrów stężonego kwasu to Ci wyjdzie 20 litrów roztworu o stężeniu około 10%.
Wcześniej napisałem Ci, zaopatrz się w pojemnik 10 litrowy stężonego, technicznego kwasu solnego.
labik napisał(a):2. Czy konieczny jest inhibitor, czy może być sam czysty roztwór?
Tak, inhibitor jest bardzo konieczny. Nie można używać samego, czystego roztworu kwasu do usuwania rdzy. Dotyczy to każdego kwasu, nie tylko solnego. Kwasu siarkowego i fosforowego również, ale tymi kwasami bardzo rzadko usuwa się rdzę występującą na zwykłych stalach niskostopowych, bo jest potem duży problem z płukaniem elementów po usunięciu z nich rdzy przy pomocy takich kwasów. O wiele łatwiej płucze się chlorki niż siarczany czy fosforany. A fosforany to w ogóle jest już masakra, bo wszystkie fosforany Fe w ogóle nie rozpuszczają się w wodzie. Mechanizm usuwania rdzy jest następujący: Rdza (w większości tlenki Fe i wodorotlenki Fe) w środowisku kwaśnym zamieniana jest na sole. Sole te muszą być bardzo dobrze rozpuszczalne w wodzie, aby bardzo łatwo dały się wypłukać z zakamarków czyli mikroporów, dlatego bardzo ważne jest to, z jakiego kwasu powstają te sole (żelaza oczywiście) i nie jest to obojętne. Rdza zamieniona w sole przy pomocy kwasu solnego „znika” (tak samo jak sól kuchenna rozpuszczona w wodzie) i to bez targania szczotką drucianą, bo sole Fe powstałe z kwasu solnego dysocjują bardzo dobrze. Ale nie wszystkie sole Fe dobrze rozpuszczają się w wodzie, dlatego wszystkim gorącym fanom kwasu fosforowego życzę powodzenia w odrdzewianiu np. kwasem fosforowym. Przy usuwaniu rdzy w roztworze kwasu solnego z powierzchni metalu (przy okazji) usunięta zostaje również i siarka (masakra w blachach), która występuje w blachach fso w postaci siarczku żelazawego, bo sama siarka nie chce się "rozpuszczać" w żelazie. Przy samym tylko piaskowaniu, szlifowaniu i zamalowaniu blach podkładami reaktywnymi "siarka" zostaje na powierzchni metalu i prędzej czy później na pewno da znać o sobie i nie da za wygraną tym wszystkim farbom. Farby przegrywają ze siarką. Dla siarki podkłady reaktywne to śmiech. Pisałem kiedyś o tym w wątku Dominiq’a.

Bez inhibitora to po pierwsze, oprócz rdzy będziesz usuwał zdrowy metal, robiąc w powierzchni niepotrzebne dziury i wżery. Po drugie, bez inhibitora idzie dużo więcej kwasu, bo znaczna jego część bezsensownie idzie na zjadanie zdrowego metalu, co jest podwójnie bezsensowne. Po trzecie, jeśli nie będzie inhibitora, a będziesz odrdzewiał śruby, to te śruby możesz po prostu zniszczyć, szczególnie te z gwintem drobnym, gdyż kwas oprócz rdzy może zjeść Ci całkiem dobry jeszcze gwint. Po czwarte, samym kwasem bez inhibitora to nawodorujesz powierzchnię metalu, co skutkuje to powstaniem kruchości wodorowej powierzchni tego metalu. Przyczepność farby może stać wtedy pod znakiem zapytania, a powłoki galwaniczne (np. cynk, chrom) zaczną odpadać.
labik napisał(a):3. Jeżeli już jako inhibitor chciałbym użyć żelatyny, to w jakim stanie ona ma być? Proszek z torebki, czy jakoś rozcieńczona wcześniej? Jakie ilości?
Może być spożywcza żelatyna, ilość żelatyny to 10 g na 1 litr roztworu trawiącego, więcej nie potrzeba, bo nic to nie daje. Wcześniej można ją rozrobić i później dodać do roztworu.

Ale ocet i kwas solny to są dwie różne rzeczy i dla różnych kwasów opracowane zostały specjalne i optymalne inhibitory. Jak będziesz usuwał rdzę w roztworze kwasu solnego, to kup sobie raczej obowiązkowo muriaticol, bo on dodatkowo zatrzymuje parowanie chlorowodoru z powierzchni roztworu, a żelatyna nie zatrzymuje. To jest bardzo ważne. Jeśli kąpiele będziesz robił na przykład w zamkniętym pomieszczeniu, bo często dyktują to warunki zimowe, to się możesz zatruć oparami chlorowodoru i wylądujesz w szpitalu. Ja już widziałem takie przypadki. Tu nie ma na czym oszczędzać i nie ma co cudować. To nie jest ocet spożywczy tylko ostra jazda. Poza tym wszystkie błyszczące elementy metalowe w takim pomieszczeniu zmatowieją Ci od oparów tego kwasu czyli chlorowodoru. Przy żelatynie spada też stężenie kwasu solnego od takiego parowania i roztwór zaczyna bardzo słabo działać, chociaż jest nowy. Trzeba wtedy dolewać kwasu, aby przywrócić stężenie, jakie ma być, także wcale nie zyskasz na takiej oszczędności, a wręcz odwrotnie.

Następna sprawa to taka, że w muriaticolu jest już zawarty środek powierzchniowo czynny (zwilżacz) i nie potrzeba kupować go oddzielnie, tak jak przy żelatynie. Środek powierzchniowo czynny to coś jak detergent w proszku do prania, czyli środek zmniejszający napięcie powierzchniowe, a zarazem ułatwiający zwilżenie odrdzewianych powierzchni. On musi obowiązkowo być. To tak jakbyś prał rzeczy w pralce bez proszku do prania na samej wodzie. Roztwór trawiący musi wejść wszędzie, nawet w mikroskopijne zakamarki. Przy żelatynie to środek powierzchniowo czynny musisz sobie dokupić, ale musi on być "niejonowy" bo kwas go łyknie natychmiast i jest po imprezie.
labik napisał(a):4. Jak ma się sprawa z częściami które są częściowo pokryte starą farbą? Odejdzie, czy trzeba zdzierać?
Przed trawieniem farbę trzeba usunąć całkowicie, a powierzchnię metalu trzeba bardzo dobrze odtłuścić. Do usuwania farby są gotowe inne środki, między innymi są to mikstury na różnych rozpuszczalnikach i bajerach, w tym również i chlorowanych. Nie wszystkie farby i lakiery schodzą w kwasie solnym. Jeśli zdarzy się tak, że jakaś farba schodzi w roztworze kwasu solnego, to trzeba zrobić do tego oddzielną kąpiel i potem po dokładnym wypłukaniu trzeba wkładać części do drugiej, czystej kąpieli trawiącej. Dla takich elementów, gdzie pozostały na nich resztki ocynku też trzeba mieć dwie kąpiele trawiące. Pierwszą dla chemicznego "ściągania" cynku oraz drugą czystą dla końcowego trawienia "na czysto".

Tu poniżej macie przykłady z różnymi wariantami kwasu solnego i z różnymi stadiami zaawansowania korozji, którą trawiłem.
Są jeszcze specjalne kąpiele na dwa lub nawet na trzy kwasy z cudami i bajerami, ale tym to nie będę już mieszał w tym opisie.

Pierwszy przykład to typowa blacha karoseryjna. Częsta sprawa, typowa rdza dla takiej blachy.
Po usunięciu rdzy blacha na drugim zdjęciu wygląda jak ocynkowana, ale ona nie jest ocynkowana, bo cynk "leci" w kwasie solnym.
Usunięta jest tylko rdza, a metal zdrowy jest nieruszony, dlatego wychodzi takie złudzenie jak ocynk.
10% HCl + 2% muriaticolS (z beczki), temp. 19 stopni, t=15 min, bez mieszania, bez dodatkowego stabilizatora, bez prądu.

ObrazekObrazek

Drugi przykład to blaszka mocująca (z tyłu atrapy jest taka blaszka, wszyscy wiedzą, o co chodzi).
Blaszka - total rdza, 25 lat nieruszana. Po wstępnym rozpoznaniu wydawało się, że ona połamie się na kawałki.
Z tyłu widać jak odcisnęła się atrapa na niej. Blaszka wyszła bardzo dobrze i nie trzeba było jej dorabiać.
Powierzchnia wyszła znacznie rozwinięta, bo to była total rdza (to nie są wżery od kwasu).
Usunięta została tylko rdza, zdrowy metal nieruszony.
15% HCl + 3% muriaticolS (z beczki), temp. 21 stopni, t=45 min, mieszanie 10 sek co 10 min przez kołysanie, bez dodatkowego stabilizatora, bez prądu.

ObrazekObrazekObrazekObrazek

To tyle, tak w skrócie oczywiście, chyba że chcesz dokładniej coś wiedzieć w tej tematyce.
Labik, bierzesz balie, szykujesz roztwór, wsypujesz klamoty i dajesz. Godzina max i po krzyku.Obrazek
Myślę, że z takiego sposobu usuwania rdzy będziesz zadowolony, a nawet bardzoObrazek, a partyzanckim kąpielom octowym powiesz…Obrazek
Ostatnio edytowano 9 sty 2016, o 14:01 przez overdriver, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
overdriver
Forumowicz
 
Posty: 365
Dołączył(a): 27 lut 2012, o 10:35
Lokalizacja: Kraków

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do NASZE AUTA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości