Strona 3 z 5

Re: opony bezdętkowe

PostNapisane: 14 wrz 2012, o 11:15
przez mardom89
Driverd2 napisał(a):i oczywiście zastosowane zostały dętki w oponach bęzdętkowych.



ze sie tak zapytam, po co?

Re: opony bezdętkowe

PostNapisane: 14 wrz 2012, o 12:04
przez tynium
Bo ma felgi detkowe :)

Re: opony bezdętkowe

PostNapisane: 14 wrz 2012, o 13:29
przez arnold
No bo felga detkowa może zrzucić oponę przypadkiem.

Re: opony bezdętkowe

PostNapisane: 14 wrz 2012, o 13:30
przez Driverd2
Tynium chyba chciałeś napisać felgi dętkowe :) tak właśnie tak jest, felgi z tego co wiem są dętkowe dlatego zostały zastosowane dętki. W tym przypadku znaczenie ma współpraca opony z felgą a jeśli takiej nie ma bądź może być nie pewna, lepiej się zabezpieczyć :)

Re: opony bezdętkowe

PostNapisane: 14 wrz 2012, o 15:19
przez mardom89
Aaa no tak, zapomnialem ze byly rozne felgi. To wszystko jasne.

Re: opony bezdętkowe

PostNapisane: 1 lut 2013, o 14:29
przez Wojtur
Odkopuję po paru miesiącach, bo temat mnie zainteresował.

Otóż ze względu na to, że wybieramy się Fiatem na Złombola w sierpniu (trasa wynosi w sumie ponad 5000 km), zastanawiam się nad właściwym doborem opon. Kolega Narkee podpowiada mi, że najlepiej będzie zaopatrzyć się w felgi od Poloneza, bo sa przystosowane do opon bezdętkowych, i właśnie takie opony założyć. Chodzi o to, że w przypadku uszkodzenia opony, taką będzie dużo łatwiej naprawić/zastąpić w trasie (jedziemy przez Litwę, Łotwę, Estonię, Finlandię, Norwegię i Szwecję).

Chciałbym przenieść tę rozmowę na szersze forum, żeby każdy mógł się wypowiedzieć. Przy okazji chciałbym zapytać, czy nie było w ogóle w Fiatach montowanych felg przystosowanych do opon bezdętkowych? A może jest możliwość modyfikacji zwykłej felgi tak, żeby było bezpieczne założenie na nią opony bezdętkowej (ale bez używania do tego dętki)?

Re: opony bezdętkowe

PostNapisane: 1 lut 2013, o 14:33
przez arnold
Kup komplet felg z plusa i po temacie. Załóż 175 lub 185 i jedź.

Re: opony bezdętkowe

PostNapisane: 1 lut 2013, o 15:10
przez BORYS
hmm

O ile mi wiadomo to teraz wszystkie opony sa bezdetkowe.

Ja bym sie nie przejmowal tylko co najwyzej wzial ze dwie detki ze soba. Naprawa wyglada tak samo wszedzie.

Ja w Luksemburgu nie mialem problemu zadnego jak zlapalem gume moim klasykiem, zalozylem zapasowke i pojechalem do pierwszego wulkanizatora, ten znalazl uszkodzenie w oponie, z szuflady wyciagnal nowa detke i naprawil wszystko ladnie i pieknie.

Aha - jesli dobrze kojarze Wojtur to Ty kupiles niedawno Fiata na Zlombola, jesli przez mysl Wam przeszlo jechac na jakichs starych kartoflach z PRLu to to jest oczywiscie bardzo niezdrowy pomysl ;)

Re: opony bezdętkowe

PostNapisane: 1 lut 2013, o 15:16
przez Wojtur
BORYS napisał(a):Aha - jesli dobrze kojarze Wojtur to Ty kupiles niedawno Fiata na Zlombola, jesli przez mysl Wam przeszlo jechac na jakichs starych kartoflach z PRLu to to jest oczywiscie bardzo niezdrowy pomysl ;)



Dobrze kojarzysz :D Ale nawet nam to przez myśl nie przeszło, dlatego szukam najlepszego rozwiązania, o czym najlepiej świadczy mój post powyżej :D

P.S. Nasz Fiat ma chyba opony, na których wyjechał z fabryki, więc nawet po mieście nie chciałbym na nich jeździć...

Re: opony bezdętkowe

PostNapisane: 1 lut 2013, o 15:25
przez arnold
Ja jestem zwolennikiem założenia felg z poloneza. Pod koniec produkcji fiata zdarzały się koła na bezdętkę na które szło założyć kapsle. Za śmieszne pieniądze kupisz felgi założysz oponę jaką chcesz i jazda. Wiadomo że z dętką nie ma filozofii, ale niektórzy dziwili się jak z tym do nich przyjeżdżałem. Bo oponę dętkową jeszcze jakoś łyżką schodziła to można samemu, ale jak już Tubeless z dętką to lepiej z maszyną.