Witaj ! Anonimowy

Jaki płyn chłodniczy?

Jaki płyn chłodniczy?

Postprzez IMPORT » 22 lut 2012, o 21:57

Marcin85 Wysłany: Sro Wrz 14, 2011 5:38 am Temat postu: Jaki płyn chłodniczy?
Powiedzcie mi jaki płyn chłodniczy nadaje się do 125p z 1985 r. silnik 115C?
Muszę go już powoli zazimować i przeprowadzić regenerację pompy wody bo troszkę mi puszcza na ośce.
Obecnie jest zielony, nie wiem jaki.
Ale z tego co się orientuję to ciężko chyba dostać taki.
Czy różowy Petrygo lub Borygo może być czy może zaszkodzić chłodnicy?


hammerek Wysłany: Sro Wrz 14, 2011 6:24 am Temat postu:
prawda jest taka że możesz zalać wszystkim czym chcesz tylko ważne żeby nie mieszać. to tak samo jak piwo wódka i szampan:) wymieszasz to będzie paw:) zasada jest taka że te plyny mają różne swoje właściwości i mają różna podbudowe. jeśli chodzi o borygo i petrygo to kiedyś je mieszałem i nic się nie działo ale z innymi płynami potrafi się żwarzyć i rozwarstwiać. co powoduje zapchanie chłodnicy itd. mozesz zrobić na początek tak żeby kupić sobie płyn do czyszczenia układu chłodniczego wypłukać go a później zalać nowym płynem. ze swojej strony polecałbym jakiś koncentrat. bo np po płukaniu zostaje jednak trochę wody w układzie. nigdy wszystkiego nie spóścisz no chyba że wyjmiesz nagrzewnice i spuścisz wode z bloku. tak więc jak nalejesz koncentrat to wymiesza się z tą woda i powstanie płyn o odpowiedniej krzepliwości np -35stopni. jak będzie ta krzepliwość wieksza to nic się nie stanie gorzej jakby było tylko do -15stopni


overdriver Wysłany: Sro Wrz 14, 2011 6:31 am Temat postu:
Płyny do chłodnic oparte na glikolu etylenowym są w zasadzie wszystkie takie same.
Zasadnicze róźnice to stężenie oraz zawartość inhibitorów oraz ich trwałość.

Inhibitory to są związki przeważnie organiczne (chociaż nie tylko), dlatego z czasem ulegają rozkładowi.
Wówczas elementy silnika i chłodnica wewnątrz pokrywają się cienką warstwą korozji i układ chłodzenia nie jest już taki skuteczny.
Silnik może z czasem bardziej nagrzewać się.
Dlatego płyn chłodniczy wymienia się co jakiś czas, a nie jeździ 10 lat na tym samym płynie.
Barwnik nie ma większego znaczenia.

Taki lej
http://www.autoland.pl/produkty/plyny_e ... o_chlodnic
Moźna kupić gotowy bez rozcieńczania i koncentrat
Ale cały płyn wymień (po wypłukaniu silnka wodą destylowaną).


Popielaty Wysłany: Sro Wrz 14, 2011 8:53 am Temat postu:
Dlaczego mówisz że trudno dostać zielony? Borygo EKO jest w kolorze zielonym. Jeśli chcesz się trzymać oryginału to jedyny słuszny płyn Borygo w kolorze różowym, z takim płynem nasze Fiaty wyjeżdżały z Polmozbytu. Ja jeżdżę narazie na 8 wodzie po kisielu i też jest good. Na zimę zaleje Fiata Petrygiem w kolorze błękit laguny.


arnold Wysłany: Sro Wrz 14, 2011 9:12 am Temat postu:
@overdriver zawsze dobrze mówi! Z glikolowych to Dynagel, bardzo czysty fajny płyn. Borygo nowe bardzo szybko odkłada zanieczyszczenia, szczególnie na korku wlewu i szwankował mi powrót z zbiornika wyrównawczego.


Marcin85 Wysłany: Sro Wrz 14, 2011 9:37 am Temat postu:
Dzięki za opinie i instrukcje.
Jesienią wyciągam chłodnicę do odświeżenia (może będzie polerka na górze) oraz pompę wody do regeneracji. Cały płyn muszę spuścić a przy okazji zaleję coś świeżego bo nie wiem ile zielony ma.
Auto coprawda zimę spędzi w ciepłym garażu ale lepiej dmuchać na zimne. Po co mam się stresować jak przyjdzie mu wyjechać na suchym mrozie na króciutki spacerek


hammerek Wysłany: Sro Wrz 14, 2011 9:44 am Temat postu:
ja np fiatem nigdy w zimę nie wyjeżdzałem. szkoda mi go bo wszędzie solą. jedynie jak chciałem go rozruszać to iak był na podnośniku go odpalałem pojezdził sobie na sucho i koniec:)


arnold Wysłany: Sro Wrz 14, 2011 9:45 am Temat postu:
A w ogóle to takie rzeczy robi się na wiosnę Trzeba było wcześniej się pytać Argument jest taki, że nie daj bóg coś się rozcieknie po naprawie to płyn zmarnowany, a na wiosnę idzie wlać wodę, i jak się ją straci to nic złego się nie dzieje Wiadomo do fiata wchodzi 7 litrów płynu. A jak do jesieni przejeździ, a nawet wcześniej zalać płynem na gotowo.

Pamiętaj żeby spuścić płyn z bloku.


Marcin85 Wysłany: Sro Wrz 14, 2011 9:47 am Temat postu:
arnold napisał:

Pamiętaj żeby spuścić płyn z bloku.



Jak???


hammerek Wysłany: Sro Wrz 14, 2011 9:50 am Temat postu:
zapytaj arnolda ale z tego co pamietam nie ma zadnego kranika spustowego. jedyne co przychodzi mi na myśl to zaślepić wszystkie otwory wodne i zostawić tylko ten który jest najniżej w silniku a drugim górnym wprowadzić powietrze pod ciśnieniem to powinna woda wylecieć


Popielaty Wysłany: Sro Wrz 14, 2011 9:55 am Temat postu:
Jest korek w bloku silnika. Pod odmą.


hammerek Wysłany: Sro Wrz 14, 2011 9:57 am Temat postu:
ja u siebie nie pamiętam żebym miał ale może się myle


arnold Wysłany: Sro Wrz 14, 2011 10:10 am Temat postu:
Tak tak gdzie jest odma w 115c, silnik poloneza też ma. Jest taka śrubka nagwintowana na stożek. W klasykach tam były kraniki spustowe. Później po wprowadzeniu płynów nie zamarzający to zlikwidowali.
Trzeba to odkręcić ponieważ pompa jest sporo wyżej niż dno bloku i dużo płynu z brudem tam zostaje.


overdriver Wysłany: Sro Wrz 14, 2011 12:02 pm Temat postu:
arnold napisał:
Z glikolowych to Dynagel, bardzo czysty fajny płyn.


Czysty jak łza i to po ilu latach jeżdzenia. Srebrzysty napisał:
Jeśli chcesz się trzymać oryginału to jedyny słuszny płyn Borygo w kolorze różowym, z takim płynem nasze Fiaty wyjeżdżały z Polmozbytu.


A wyjeżdzały. I chłodnica zajebana po 10.000 km. Sam wlewałem taki na początku lat 80 w stanie wojennym, bo nic innego nie było. Lepszy był od wody destylowanej bo nie zamarzał. Ale zalatywał grzybami =>taki inhibitor. Ale teraz Borygo Srebrzysty napisał:
Na zimę zaleje Fiata Petrygiem w kolorze błękit laguny.


Petrygo => lecą węże ... i ... Aluminium ... hammerek napisał:
mozesz zrobić na początek tak żeby kupić sobie płyn do czyszczenia układu chłodniczego wypłukać go a później zalać nowym płynem.


ZASADA
- Nie płukamy układu chłodniczego różnymi wynalazkami chemicznymi, dopóki nie będziemy znali w sposób szczegółowy składu chemicznego tego wynalazku. Wcześniej robimy próbę na żeliwie, aluminium, miedzi oraz gumie, ale nie na swoim aucie !
Płyn taki powinien dodatkowo zawierać środek powierzchniowo czynny, ale nie jonowy ! ! !
P.S. Wymień sobie wszystkie gumowe węże przy okazji i opaski na nierdzewne. Węże mają być zbrojone.
Wymień czujnik do wentylatora, termostat, korek do chłodnicy => to są niedrogie rzeczy.
Jeśli silnik był płukany wodą destylowaną i część tej wody została w silniku,
to sprawdzić trzeba gęstość tego płynu gęstościomierzem i w razie potrzeby uzupełnić koncentratem do odpowiedniego stężenia.


Marcin85 Wysłany: Czw Wrz 15, 2011 5:41 am Temat postu:
[quote="overdriver"] arnold napisał:

Wymień czujnik do wentylatora, termostat, korek do chłodnicy => to są niedrogie rzeczy.



Chyba jakaś nieścisłość czujnik? przecież to jest 115-tka - wiatrak na pompie wody.....

A co do pozostałych węży to są one ok, nie widać zużycia, nie ciekną. Korki mam już nowe.
Generalnie chodzi mi tylko o porządną wymianę płynu i w tym, temacie rozpisaliście się mocno za co wielka dziękówka!!!
Zastanawia mnie tylko temat wody destylowanej.
Na filmiku DYNAGEL 2000 gość płuka układ zwykłą wodą "z węża ogrodniczego".
Nie ma znaczenia czy drobne przeoczenie reżysera?

Dodane po 5 minutach:

A tak przy okazji regenerował już ktoś z was pompe wody?
W co powinienem się zaopatrzyć przed pracami?
Czy to coś takiego?:

http://allegro.pl/reperaturka-pompy-wod ... 03355.html

U mnie jest delikatny luz na łożysku wyczuwalny jak się porusza wiatrakiem oraz po skończonej jeździe na postoju spadnie parę kropel płynu pod silnik.
Z tego co widać (a widać niewiele przez wiatrak i obudowę) to wygląda, że kapie na ośce pompy (wentylatora).
Da się to wyleczyć jakimiś zestawami naprawczymi czy nowa pompa? A ta wcale tania nie jest.


Marcin125p Wysłany: Czw Wrz 15, 2011 6:05 am Temat postu:
115C ma wiatrak na pompie, ale z elektromagnesem i za załączanie go odpowiada czujnik temperatury znajdujący się na chłodnicy, ten sam który daje sygnał do wskaźnika. Chyba że masz 116C (1300) wtedy śmigło jest zamontowywane na dębowo.


hammerek Wysłany: Czw Wrz 15, 2011 6:08 am Temat postu:
osobiście też płukałem układ wodą z węza a to z tego względu że tam jest zazwyczaj ciśnienie ok 6atm i w ten sposób można wiele osadów z silnika, nagrzewnicy i chłodnicy wypłukać. no ale woda z węza zawiera niestety kamień czego nie ma woda destylowana. Poźniej jak już zamkniesz układ to możesz nalać wody destylowanej i jeszcze raz wypłukać silnik.


Marcin85 Wysłany: Czw Wrz 15, 2011 6:32 am Temat postu:
Marcin125p napisał:
115C ma wiatrak na pompie, ale z elektromagnesem i za załączanie go odpowiada czujnik temperatury znajdujący się na chłodnicy, ten sam który daje sygnał do wskaźnika. Chyba że masz 116C (1300) wtedy śmigło jest zamontowywane na dębowo.



Czegoś tu nie kumam!
Wiatrak chodzi non stop zaraz po uruchomieniu silnika i wraz ze wzrostem obrotów przyspiesza.
Nie zauważyłem tam żadnego elektromagnesu ani czujnika.
Zwykły czujnik temp wody owszem ale to wszystko.


hammerek Wysłany: Czw Wrz 15, 2011 6:37 am Temat postu:
jak na pompie to chyba tam zwykła wiskoza jest ale były i wersje z elektromagnesem ale to musi ci wtedy jakiś kabel wystawac. a jak masz zwykłą wiskoze to ona załącza sie dopiero pod wpływem temperatury która jest od chłodnicy


arnold Wysłany: Czw Wrz 15, 2011 6:49 am Temat postu:
Marcin85 napisał:
Marcin125p napisał:
115C ma wiatrak na pompie, ale z elektromagnesem i za załączanie go odpowiada czujnik temperatury znajdujący się na chłodnicy, ten sam który daje sygnał do wskaźnika. Chyba że masz 116C (1300) wtedy śmigło jest zamontowywane na dębowo.



Czegoś tu nie kumam!
Wiatrak chodzi non stop zaraz po uruchomieniu silnika i wraz ze wzrostem obrotów przyspiesza.
Nie zauważyłem tam żadnego elektromagnesu ani czujnika.
Zwykły czujnik temp wody owszem ale to wszystko.



Przypatrz się chłopie. W rogu koło spustu wody z chłodnicy wkręcony jest włącznik termiczny. Dochodzi do niego 12V, a od tego odchodzi kabel do pompy płynu. Tam jest szczotka węglowa która zasila koło pasowe. Jak włącznik zamknie obwód to elektromagnes skleja wentylator razem z osią i wtedy kręci się pełnym momentem, a nie tylko oporem łożyska.
Możesz na włączonym zapłonie zewrzeć te kabelki to zobaczysz co się będzie działo. Rocznikowo nie będzie miał 116C.

Najlepiej dorwij cała nową pompę. A te trochę wody na zimno przy płukaniu układu pod ciśnieniem z kranu nie zaszkodzi, a na prawdę dużo daje. Kamień Ci się będzie wytrącał z wody pod wpływem temperatury i do tego potrzeba kupę czasu.


overdriver Wysłany: Czw Wrz 15, 2011 6:58 am Temat postu:
115C Sorki, zgadza się. Przeoczenie. Sorki.
Jak wodą z węża, to nie nagrzewać silnika za bardzo.
Kamień zaczyna się intensywnie odkładać powyżej temeratury 60 stopni.
Poniżej tej temperatury w zasadzie odkładanie kamienia jest bardzo małe.
Kompletną pompke z elekromagnesem kupisz za około 100 - 150 pln.
Samą pompkę można kupić taniej.


arnold Wysłany: Czw Wrz 15, 2011 7:02 am Temat postu:
Regeneracja może nie wyjść i tyle. Wymienić trzeba też łożyska i uszczelniacz jeden, oprócz tego co Marcin85 pokazał. Jakie łożyska i uszczelniacz masz tu: Pompa poloneza miała takie same jak fiatowa (ale pompy różnią się) http://fiat125p.mojeforum.net/viewtopic.php?t=3903
Polecam też zaopatrzenie się w jakąś książkę, najlepiej E. Kaima.


Marcin125p Wysłany: Czw Wrz 15, 2011 7:03 am Temat postu:
Lub J. Kowala.


hammerek Wysłany: Czw Wrz 15, 2011 7:24 am Temat postu:
ja mam ten sam silniczek i ten sam rocznik fiata co marcin i mam pytanko jaka tam powinna być dokładnie pompa wody i wentylator. bo auto kupiłem po wujku ale on już kilkanaście lat nie zyje a wiem że trochę tam pozmieniał. np jest wentylator taki jak w poldexie załozony na chlodnice. i tu moje drugie pytanie. jaką chłodnice powinienem miec. czy wlew na chłodnicy czy na rurce i czy z otworem na czujnik czy nie


arnold Wysłany: Czw Wrz 15, 2011 7:38 am Temat postu:
Z wlewem na chłodnicy z otworem na czujnik. Jakie masz koło pasowe, mogłeś dać jakiegoś linka do zdjęcia.


hammerek Wysłany: Czw Wrz 15, 2011 7:43 am Temat postu:
pompa wody była taka jak w poldku i zwykłe koło pasowe. rozrząd też był przerobiony na pasek ale już wróciłem do łańcucha


arnold Wysłany: Pią Wrz 16, 2011 7:25 am Temat postu:
Marcin85 i co?


zimor Wysłany: Pią Wrz 23, 2011 6:21 am Temat postu:
Koledzy, a w którym miejscu podłączanie wąż ogrodowy do płukania układu chłodzenia? Ja na razie pompę wody mam zdemontowaną. I przed założeniem nowej chciałbym to wyczyścić.
A nie wiecie też gdzie można dostać węże/gumy do układu chłodzenia? Sklep internetowy albo coś...?


arnold Wysłany: Pią Wrz 23, 2011 8:37 am Temat postu:
Gdziekolwiek. Przykładasz do króćców i otworów. Pamiętaj żeby wypłukać nagrzewnicę. Odkręć śrubę z bloku. Wąż możesz też przyłożyć do otworu w bloku pod pompą.


zimor Wysłany: Pią Wrz 23, 2011 9:15 am Temat postu:
O to właśnie włożę w otwór po pompie bo jest zdemontowana. Ale jaką śrubkę z boku mam odkręcać?? Nagrzewnica w ten sposób się nie przepłucze?


arnold Wysłany: Pią Wrz 23, 2011 9:22 am Temat postu:
Ściągnij ostrożnie przewody nagrzewnicy i wtedy płucz żebyś nie tłoczył do silnika syfu. Uważaj tylko na nie i nie szarp za powrotny bo króciec jest kruchy.
Chodziło mi o korek spustu płynu na bloku. Jeśli nie wiesz to wróć do strony 1 i w połowie mniej więcej jest.


zimor Wysłany: Pią Wrz 23, 2011 10:02 am Temat postu:
Dzięki za szybką odpowiedź. Czyli nagrzewnice płukać osobno.
Pewnie dziś się tym zajmę.


arnold Wysłany: Pią Wrz 23, 2011 10:05 am Temat postu:
Co się da to osobno. To że woda się leje na ziemię to dobrze
IMPORT
Forumowicz
 
Posty: 404
Dołączył(a): 24 lut 2012, o 17:39
Lokalizacja: Stare Forum
Ranga: Najmądrzejszy

Powrót do UKŁAD CHŁODZENIA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość